Remisując przed tygodniem z liderem II-ligowych rozgrywek – Górnikiem Łęczna nasz zespół przerwał serię wyjazdowych porażek. Teraz liczymy, że to będzie początek udanej serii skrzaków, że punkty wywalczymy także w niedzielnym meczu w Siedlcach.
Kategoria: I Zespół
Magazyn skrótów – 2 liga PZPN – 15 kolejka
Skra remisując w Łęcznej sprawiła niespodziankę. Zepchnęła Górnik z pozycji lidera w ligowej tabeli na trzecie miejsce. Konrad Andrzejczak strzelił ładnego gola a nasz zespół trafił na czołówkę magazynu drugiej ligi ! Zapraszamy na skrót wszystkich spotkań w magazynie przygotowanym przez portal „Łżczy nas piłka” . .
Nowy trener i problemy najbliższych rywali Skry
Nowym trenerem Pogoni Siedlce, z którą Skra zagra na wyjeździe w niedzielę, został Marcin Płuska. Zastąpił na tym stanowisku Daniela Purzyckiego.
Piotr Wierzbicki: Przekonaliśmy się, że drużyna ma jeszcze rezerwy
Po cennym wyjazdowym remisie z Górnikiem Łęczna rozmawiamy z wiceprezesem Skry, Piotrem Wierzbickim.
Skra znów „nad kreską”. Oby na stałe
Jeden punkt – niby niewiele – a pozwolił naszej drużynie znaleźć się poza strefą spadkową. Cenniejsze od zdobyczy punktowej wydaje się jednak odzyskanie przez zawodników wiary we własne możliwości i zyskanie pewności siebie przed kolejnymi meczami.
Konferencja prasowa: Górnik Łęczna – Skra Częstochowa
„Byliśmy doskonale zorganizowani … zabrakło koncentracji, brak, takiej konsekwencji przy stałym fragmencie gry …” w podsumowaniu meczu powiedział trener Ściebura, „Z pozycji medialnej i tego jak wyglądała tabela byliśmy zdecydowanym faworytem … akceptujemy ten punkt” odpowiedział trener Kiereś na pomeczowej konferencji prasowej. Zapraszamy na podsumowanie spotkania dokonane przez trenerów obu drużyn
Skra remisuje z liderem. A była szansa na jeszcze więcej
Skra przez 25 minut prowadziła w Łęcznej, ale lider II ligi zdołał wyrównać, a w samej końcówce był bliski zdobycia zwycięskiego gola. Skończyło się na remisie, który i tak jest dużym sukcesem naszej drużyny. Na mecz z liderem trener Paweł Ściebura wystawił skład, który różnił się trochę od tego z ostatniego, przegranego 0:2 meczu z Olimpią Elbląg. Na boisko wybiegł 17-letni wychowanek Radosław Gołębiowski (spędził na nim 55 minut), który wraz z Mikołajem Biegańskim i Mateuszem Bondarenką tworzyli trójkę młodzieżowców. Dla młodziutkiego Gołębiowskiego nie był to debiut, ale biorąc pod uwagę, że w ubiegłym sezonie na boisku przebywał ledwie minutę, a w tym nie grał wcale, to fakt, że zagrał, w dodatku od pierwszej minuty, był dużym zaskoczeniem. Jeśli chodzi o zmiany, to w linii pomocy pojawił się jeszcze Konrad Andrzejczak, a w ataku Damian Niedojad. Gospodarze byli zdecydowanym faworytem sobotniego spotkania, ale my liczyliśmy po cichu na jakąś niespodziankę. Na to, że skrzacy przerwą serię wyjazdowych niepowodzeń i zdobędą jakiś punkt. I udało się, chociaż w sumie można też mówić o pewnym niedosycie. Początek spotkania był obiecujący. Lider prowadził grę, próbował konstruować akcje, ale spokojnie grający skrzacy nie dopuszczali rywali do strzeleckich sytuacji. W 25. i 30. minucie to nasi piłkarze byli bliscy szczęścia. Najpierw przejęli piłkę w środku pola, a wychodzącego na czystą pozycję Konrada Andrzejczaka uprzedził jeden z rywali. Potem szansę miał Damian Niedojad. Gospodarze ponownie zgubili piłkę, Damian wbiegł w pole karne, uderzył w długi róg, ale bramkarz odbił futbolówkę na rzut rożny. Okazało się, że lider wcale nie jest taki straszny. Że, z Górnikiem można walczyć jak równy z równym. Kolejnym tego potwierdzeniem była akcja zakończona niecelnym, ale ładnym uderzeniem Dawida Niedbały z 36. minuty. Gospodarze zaatakowali w końcówce pierwszej połowy, naciskali także na początku drugiej, ale nasza drużyna nie pozwalała się zdominować. W 60. minucie z dystansu minimalnie niecelnie uderzył Piotr Nocoń. Chwilę później w polu karnym Górnika znalazł się Rafał Brusiło, ale bramkarz gospodarzy był górą. W końcu w 66. minucie, po szybkiej kontrze pięknie uderzył rozgrywający dobry mecz Konrad Andrzejczak. Skra objęła prowadzenie i pojawiła się realna szansa na sprawienie niespodzianki. Kilka minut po stracie gola łęcznianie odpowiedzieli groźnym strzałem Stasiaka. Potem próbowali Wójcik i najlepszy strzelec Górnika Wojciechowski, ale Mikołaj Biegański pewnie łapał piłki. Niestety, w 81. rywale dopięli swego. Po raz kolejny w tym sezonie Skra straciła gola po stałym fragmencie gry. Z rzutu rożnego dośrodkował Stromecki, a głową trafił z bliskiej odległości niepilnowany Paweł Baranowski. Było 1:1, a potem do ostatniej sekundy drżeliśmy o to, czy z Łęcznej uda się wywieźć remis. Skrzacy bronili się mądrze, szukając jednocześnie okazji do kontry. W ostatnich sekundach doliczonego czasu gry sędzia podyktował jednak rzut wolny dla Górnika. Z ponad 20 metrów mocno uderzył Stasiak, Mikołaj Biegański odbił piłkę przed siebie, ale ostatecznie udało się ją wybić. Po chwili sędzia zakończył spotkanie. Remis w Łęcznej to duży sukces naszej drużyny. Zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę, że to dopiero drugi punkt wywalczony w tym sezonie w meczu wyjazdowym. Wcześniej Skra zremisowała 2:2 w Toruniu. Górnik Łęczna – Skra Częstochowa 1:1 (0:0) Bramki: 0:1 Andrzejczak (66.), 1:1 Baranowski (81.) Górnik: Rojek – Leandro (61. Sasin), Midzierski, Baranowski, Zagórski (66. Zagórski), Stromecki, Wójcik, Goliński, Korczakowski (67. Lewandowski), Dzięgielewski, Wojciechowski Skra: Biegański – Brusiło, Bondarenko, Holik Ż, Obuchowski – Gołębiowski (55. Napora ), Andrzejczak, Zalewski, Niedbała – Nocoń – Niedojad (80. Wolny) . źródło foto: www.gol24.pl (autor: K. Kurzępa)
Trzeba podjąć wyzwanie – lider Górnik Łęczna
Po dwóch kolejnych porażkach sytuacja naszego zespołu nie jest dobra, a teraz czekają nas dwa trudne mecze wyjazdowe. W sobotę gramy w Łęcznej z liderem, potem przed zespołem wyjazd do Siedlec.
Skra – Olimpia Elbląg (skrót meczu)
O wyniku sobotniego spotkania 2 ligi z Olimpią Elbląg zadecydowały stałe fragmenty gry. Nasz zespół rozpoczął spotkanie bardzo dobrze. Do szczęścia zabrakło zdobytego gola, a była ku temu okazja. Szkoda, że Piotr Nocoń po zgraniu piłki przez Wolnego przestrzelił. Kto wie, jak wtedy potoczyły by się losy tego meczu. Gol nie padł, a losy potoczyły się po myśli gości. Przewagę fizyczną gości , która w dużym stopniu zaważyła na końcowym wyniku spotkania w pełni obrazuje tytułowa fotografia. Zapraszamy na skrót z sobotniej potyczki. .
Na dole II-ligowej tabeli coraz ciekawiej
W 14 kolejce Skra przegrała 0:2 z Olimpią Elbląg. Punkty zdobyły trzy zespoły zajmujące miejsca za plecami naszej drużyny i odrobiły część start.
