Rezerwy wystartowały ze sparingami

Piłkarze rezerw Skry rozpoczęli sparingowe granie. W pierwszym meczu kontrolnym bieżącej zimy zmierzyli się z zespołem Rakowa, rywalizującym w Centralnej Lidze Juniorów U-17, natomiast w drugim zagrali w Truskolasach z Unią Rędziny. Były to solidne sprawdziany przed dalszą częścią przygotowań.

Kilka dni temu piłkarze Skry II wrócili do treningów. Po zajęciach wprowadzających pomału zaczęli wchodzić na coraz wyższe obroty, a zwieńczeniem pierwszego etapu przygotowań były dwa mecze kontrolne, rozgrywane w krótkim odstępie czasu. Najpierw w środę, a następnie w sobotę.

Premierowy sparing odbył się na bocznym boisku przy Limanowskiego, a rywalem Skrzaków była ekipa Rakowa, rywalizująca w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów U-17.

Wystarczył rzut oka na tabelę grupy zachodniej Centralnej Ligi Juniorów U-17, by stwierdzić, że nasi młodzi piłkarze spotkają się z bardzo wymagającym rywalem. Raków plasuje się bowiem po rundzie jesiennej na piątym miejscu w szesnastozespołowej stawce.

Trzeba przyznać, że choć początek meczu należał do gospodarzy nasi zawodnicy szybko wskoczyli na właściwe tory i zaczęli naprawdę dobrze funkcjonować. Wyprowadzili kilka kontrataków, z których część mogłaby się zakończyć bramką, gdyby nie… murawa, na której łatwo można było stracić równowagę. Skrzacy dobrze radzili sobie również budując ataki od własnego pola karnego i defensywa Rakowa musiała kilkukrotnie mocno popracować, by odeprzeć natarcie Skry.

Ostatecznie z jednobramkową przewagą do szatni schodził Raków, którego piłkarze w 30. minucie wykorzystali błąd Skry przy wyprowadzeniu piłki.

W drugiej połowie oglądaliśmy o wiele więcej bramek. Co prawda pierwsze trafienie zanotowali gospodarze, ale nie wpłynęło to negatywnie na nasz zespół. W 50. minucie ładnie z dystansu przymierzył Mateusz Wasilewski, ale na wysokości zadania stanął golkiper rywali. To właśnie Wasilewski w 65. minucie po tym jak wyszedł sam na sam z bramkarzem, zdobył dla Skry bramkę kontaktową.

Ostatnie piętnaście minut rozstrzygnęło ostatecznie kwestię wyniku. Raków najpierw po stałym fragmencie gry w 76. minucie, a następnie rzucie karnym podyktowanym w 80. minucie podwyższył rezultat, by zamknąć spotkanie bramką, która padła wraz z końcowym gwizdkiem.

Wydaje się, że wynik nie odzwierciedla do końca wydarzeń boiskowych i rezerwy Skry nie zasłużyły na tak wysoką porażkę. A jak mecz ocenia szkoleniowiec Skry II, Tomasz Szymczak?

– Uważam że pierwsza połowa miała bardzo dobrą intensywność. Raków miał dwie sytuacje strzeleckie i my również, także było to bardzo wyrównana połowa. Bramkę straciliśmy po błędzie indywidualnym podczas budowania. Jeśli chodzi o drugą połowę, jestem nieco zawiedziony naszą postawą, choć oczywiście też było kilka dobrych fragmentów – podsumował pierwszy sparing trener Szymczak.

Raków Częstochowa CLJ U-17 – Skra II Częstochowa 5:1 (1:0)

Bramka dla Skry: 2:1 Mateusz Wasilewski (65’)

Skra II Częstochowa [I połowa]: Frukacz – Despet, Korzeniewski, Leśniak, Cheliński, Garczarek Niedzielski, Serwaciński, Waluda, Szałaj, Mądry

Skra II Częstochowa [II połowa]: Rosiak – Żurawski, Kielan, Antczak, Golański, Merta, Żakowski, Kożuch, Wasilewski, Kasprzycki, Szydzisz

***

Trzy dni później naszych młodych zawodników czekało kolejne trudne wyzwanie. Tym razem stanęli naprzeciw IV-ligowej Unii Rędziny.

W pierwszej połowie Skrzacy zagrali naprawdę dobrze, prawie nie opuszczając połowy rywali. Dzięki wysokiemu pressingowi podopieczni Tomasza Szymczaka stworzyli sobie cztery dogodne sytuacje, których jednak nie potrafili zamienić na bramki. Jak wiadomo niewykorzystane sytuacje się mszczą, więc do przerwy to gospodarze zdołali zdobyć otwierającą wynik bramkę.

– Druga połowa już nie przebiegała pod nasze dyktando – przyznaje trener Szymczak. – Mecz się wyrównał, a nawet momentami przeważała Unia.

Zespół rywalizujący na co dzień o klasę wyżej zdołał zdobyć bramki po dośrodkowaniach. Przy stanie 4:0 młodzi piłkarze Skry wzięli się za odrabianie strat i po golach Adama Matyi oraz Miłosza Szałaja zmniejszyli różnicę do dwóch bramek. Na więcej już nie starczyło czasu.

Unia Rędziny – Skra II Częstochowa 4:2 (1:0)

Bramki dla Skry: 4:1 Adam Matyja (karny), 4:2 Miłosz Szałaj

Skra II Częstochowa [I połowa]: Rosiak – Żurawski, Leśniak, Kielan, Serwaciński, Niedzielski, Wasilewski, Waluda, Garczarek, Cheliński, Mądry

Skra II Częstochowa [II połowa]: Frukacz – Żurawski, Korzeniewski, Antczak, Żakowski, Kożuch, Szydzisz, Szałaj, Matyja, Golański, Kasprzycki

***

Trenera Tomasza Szymczaka poprosiliśmy o podsumowanie dwóch sparingów, które nasi młodzi zawodnicy rozegrali w minionym tygodniu.

– Pomimo porażek, to szczególnie w pierwszych połowach nasza organizacja gry była naprawdę na dobrym poziomie, zarówno z Rakowem U17 CLJ jak i z Unią Rędziny. Gdybyśmy byli tylko skuteczniejsi to adekwatnie wyniki byłyby bardziej optymistyczne. Te drugie połowy były już trochę słabsze, ale trzeba pamiętać, iż wielu młodych chłopaków wchodzi do tej drużyny, więc naturalnym jest, że ich adaptacja trochę będzie trwała. Najważniejsze, że udało się rozegrać te spotkania, bo warunki, jakie obecnie mamy, na zbyt wiele nie pozwalają – powiedział trener Tomasz Szymczak.

Copy link
Powered by Social Snap