Runda wiosenna Betclic 3. Ligi gr. III minęła w błyskawicznym tempie. W piątek o godz. 19:00 po raz ostatni w bieżącej kampanii zagramy na własnym obiekcie. Przy Loretańskiej podejmiemy ekipę KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój.
Tyle co nasi piłkarze wrócili do treningów po przerwie świąteczno-noworocznej, a trener Dariusz Klacza udzielał im pierwszym wskazówek na wspomnianych zajęciach. Wydaje się, że raptem kilka dni temu wracaliśmy w minorowych nastrojach z Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie przegraliśmy z tamtejszą Wartą aż 0:5, a później poważnie zastanawialiśmy się co dalej i jak potoczą się losy Skrzaków.
Dalsza część jest zdecydowanie lepsza i należy do naszych ulubionych. Najpierw byliśmy świadkami niezwykle otwartego meczu z MKS-em Kluczbork, w którym triumfowaliśmy 5:4. Decydująca bramka na wagę zwycięstwa strzelona przez Przemysława Sajdaka była ozdobą spotkania i nie powstydziliby się jej strzelcy z najlepszych lig.
Z Jeleniej Góry wróciliśmy z punktem za remis 2:2 i niedosytem, bo wygrana była na wyciągnięcie ręki, a następnie… rozpoczęliśmy swój zwycięski marsz. Niestraszny był nam lider tabeli, Lechia Zielona Góra, ani ówczesny wicelider Zagłębie II Lubin. Zachowywaliśmy też koncentrację na mecze z ekipami z dolnych rejonów, dlatego po trudnym spotkaniu finalnie dopisaliśmy 3 punkty do tabeli po zwycięstwie 1:0 z Miedzią II Legnica. W marcu byliśmy niepokonani.
My, a konkretnie to grupa w większości młodych piłkarzy u progu swoich karier, która na wiosnę zrobiła coś dużego. Coś, tzn. pokazała, że można w krótkim czasie osiągnąć duży progres, że w trudnych chwilach zespół potrafi się zjednoczyć i ciągnąć wózek w tym samym kierunku. Że wierząc w myśl trenera, można realizować taktykę i grać przyjemnie dla oka. „Skra ma kulturę gry” – jak mantrę powtarzali to wszyscy szkoleniowcy drużyn przeciwnych, z którymi przyszło się naszym graczom mierzyć.
Warto w tym miejscu wrócić do słów trenera Dariusza Klaczy. Drużyna Skry na bieżący sezon została zbudowana w ekspresowym tempie i większych oczekiwań nie było. Tymczasem powstał zespół, monolit, dla którego nie było rzeczy nieosiągalnych. Radość po wygranej z Lechią i reakcja drużyny na pierwszego gola w sezonie Seweryna Cieślaka – dla takich chwil warto było być na „Lorecie”.
W piątek ten wyjątkowy zespół Skry pożegna się z domowym obiektem. Definitywne szanse na walkę o awans do II ligi przepadły, ale nikt tym chłopakom i sztabowi szkoleniowemu nie ma tego za złe. Dali z siebie absolutne maksimum, a pod koniec zabrakło być może trochę szczęścia, być może trochę energii, „paliwa”. Wszak sezon był intensywny, często z dwoma meczami w tygodniu.
Piątek, godzina 19:00.
Betclic 3. Liga, gr. III
33. kolejka
Skra Częstochowa vs. KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój
Wejściówki dostępne w dniu meczu. Ceny biletów:
Bilet normalny – 18 zł
Bilet ulgowy – 14 zł
Więcej informacji organizacyjnych ->> KLIKNIJ TUTAJ.
