Nasz ofensywny pomocnik notuje obecnie bardzo dobry czas. „Sajdi” strzela bramki jak na zawołanie. W Jeleniej Górze dołożył kolejnego gola z rzutu wolnego.
Przemysław Sajdak ma za sobą udane dni. Tydzień temu został MVP meczu z MKS-em Kluczbork (5:4), w którym strzelił dwie bramki i asystował. Zdaniem kibiców, zasłużył także na tytuł gracza 21. kolejki Betclic 3. Ligi grupy III. W piątek natomiast zanotował kolejne trafienie, tym razem przeciwko drużynie KS Karkonosze Jelenia Góra, z którą zremisowaliśmy 2:2.
„Sajdi” zagrał w 20 meczach w tym sezonie i aż dziesięciokrotnie zdobywał gola, co statystycznie daje mu bramkę co drugie spotkanie. Taką samą liczbą bramek w zespole może pochwalić się jeszcze tylko nasz napastnik, Ivan Metlushko.
To nie wszystko, bo strzelane przez „Sajdiego” gole są po prostu wyśmienite dla oka. Piłka zazwyczaj jest uderzana z dalszej odległości i zmierza pod poprzeczkę, nie dając szans na skuteczną interwencję golkiperowi.
Bardzo mocną bronią Sajdaka są też rzuty wolne. Gdy ustawia piłkę przed polem karnym, bramkarz rywali może mieć mętlik w głowie. W piątek przekonał się o tym golkiper Karkonoszy, Jan Szpaderski. Po uderzeniu Sajdaka, pozostało mu odprowadzić futbolówkę wzrokiem. Ta zmieściła się pod spojeniem bramki gospodarzy.
– Przemek jest w bardzo dobrym czasie – komentuje trener, Dariusz Klacza. – Strzela przepiękne bramki. Trzeba mu to oddać. Zarówno on, jak i cały zespół czują, że gdy piłka jest na fajnej odległości przed polem karnym to można się spodziewać, że Przemek da gola drużynie. Życzę jemu i nam wszystkim, aby ta passa dalej trwała – dodał szkoleniowiec Skry.
Kolejną okazję do śrubowania wyniku, „Sajdi” będzie miał w najbliższy piątek, 20 marca, kiedy to zmierzymy się przy Loretańskiej z Lechią Zielona Góra. Początek o 18:30.
