Nasz zespół wysoko przegrał w meczu 20. kolejki Betclic 3. Ligi z Wartą Gorzów – 0:5. Prezentujemy komentarz trenera, Dariusza Klacza.
Na pierwszy tegoroczny mecz ligowy jechaliśmy z nadziejami, że uda się nam zrewanżować za rywalizację w Częstochowie, kiedy to Warta triumfowała 3:1. Niestety, od samego początku wszystko układało się Skrzakom pod górę. Już na wstępie straciliśmy gola. Jeszcze w pierwszej połowie czerwoną kartkę obejrzał Bartłomiej Zieliński.
– To nie był nasz dzień. Pierwszy moment, kiedy straciliśmy bramkę, był wynikiem złej oceny sytuacji przez naszych stoperów. W drugiej sytuacji, znów zła ocena w wykonaniu obrońców, w konsekwencji czego Zieliński ratował się faulem. Od 30. minuty musieliśmy grać o jednego zawodnika mniej, goniąc wynik. Oddałbym początek złym decyzjom naszych stoperów – powiedział Dariusz Klacza.
Na przerwę Skrzacy schodzili z bagażem dwóch bramek. Jasne stało się, że odrobienie takiej straty w osłabieniu będzie ogromnym wyzwaniem. Mimo to, przez pierwsze minuty drugiej odsłony oglądaliśmy duże zaangażowanie w odbiór piłki i motywację do tego, by przechylić szalę.
– Interwencja w szatni polegała na wspólnej rozmowie, która skupiała się na tym, że szybko musimy zdobyć bramkę kontaktową. Razem ustaliliśmy zmianę ustawienia oraz zmianę sposobu pressingu, by zniwelować jednego brakującego zawodnika. To z początkiem drugiej połowy coś nam dało – nie zdobyliśmy bramki, ale mieliśmy sytuacje – skomentował trener.
– Bardzo chcieliśmy strzelić kontaktowego gola. Niestety, kolejne nasze błędy indywidualne spowodowały, że przeciwnik dostaje rzut karny, którego zamienia na bramkę, co całkowicie zabiło naszą wiarę – dodał.
Przed meczem Dariusz Klacza wspominał, że drużyna musi wierzyć w drogę, która została wspólnie obrana. Wówczas możemy liczyć na sukces w Gorzowie. Mimo wyniku, szkoleniowiec podkreślił, że Skrzacy byli dobrze zmotywowani przed tą konfrontacją.
– Patrząc po chłopakach, po ich nastawieniu, a także przemowie kapitana, nie mam wątpliwości, że wiara w zespole była. Niestety, szybko stracona bramka i czerwona kartka tę wiarę nam zabrała. Mimo to próbowaliśmy. Warcie nie można jednak odbierać dobrej dyspozycji i doświadczenia, którego z kolei w naszym zespole jest mało – stwierdził.
– Trzeba ten mecz jak najszybciej zamknąć i wyciągnąć wnioski. My już w trakcie podróży powrotnej je przygotowywaliśmy. Przedstawimy je zespołowi w nadchodzącym tygodniu. Mam nadzieję, że szybko je wdrożymy i wrócimy mocniejsi na mecz z MKS-em Kluczbork – zakończył Dariusz Klacza.
Spotkanie, o którym wspomniał trener, odbędzie się 7 marca o godz. 16:00 na obiekcie przy ul. Loretańskiej. Już teraz zapraszamy na nie Kibiców. Możemy zagwarantować, że Skrzacy zrobią wszystko, by zatrzeć ślad po nieudanym występie w Gorzowie.
