Dariusz Klacza podsumował sparing z Zagłębiem

W piątek rozegraliśmy mecz towarzyski z Zagłębiem Sosnowiec na Stadionie Ludowym. Spotkanie zakończyło się naszą wygraną 2:1, a po ostatnim gwizdku satysfakcji nie krył trener Skrzaków, Dariusz Klacza.

Zaraz po porażce w lidze z Górnikiem Polkowice, trener Klacza mówił, że najlepszym wyjściem dla jego zespołu będzie zagranie dobrego spotkania. Ten cel udało się zrealizować w piątek.

– Nie zwracaliśmy uwagi na to, z kim gramy, tylko patrzyliśmy na to, by zagrać motoryczny, intensywny mecz. Chcieliśmy zaprezentować nasz futbol, bronić wysoko, przejmować piłkę, grać kontrę i to się udawało. Byliśmy bardzo powtarzalni. Uważam, że był to mecz na naszą korzyść. Gratuluję występów młodym zawodnikom z Akademii, czyli Hubertowi Musiałowi, Miszy Kozynienko i Oliwerowi Małyszowi, którzy weszli na 20 minut meczu i grali jak równy z równym. To jest fajne, myślę że to też buduje tych chłopaków. Reasumując, reakcję po meczu z Polkowicami oceniam na piątkę z plusem – mówił wyraźnie zadowolony Dariusz Klacza.

Nie uniknęliśmy też pomyłek. Jedna z nich kosztowała nas stratę gola na kilka minut przed zakończeniem rywalizacji. – Błędy indywidualne będą się zdarzać, gdy masz taką pewność i grasz bardzo stabilne 80 minut meczu. W pewien sposób ta dobra gra może uśpić i masz odłączony układ nerwowy w takich sytuacjach, natomiast odpowiedzialność trzeba utrzymywać przez cały czas. My przy błędzie Józefczyka na trzy minuty przed końcem meczu daliśmy tlen Zagłębiu. Takich błędów indywidualnych nie wolno popełniać. Myślę, że Łukasz o tym wie i wyjaśniliśmy sobie tę sytuację. Niech on teraz na to zareaguje w kolejnym spotkaniu – skomentował trener Skry. W tym miejscu należy zaznaczyć, że sparing z Zagłębiem rozegrano w formacie 2×40 minut.

Kolejnym meczem, jaki rozegramy, będzie pucharowe starcie z drużyną KS Decor Bełk w I rundzie na szczeblu Śląskiego Związku Piłki Nożnej. – Mam nadzieję, że zawodnicy będą trzymać swój poziom, do którego nas przyzwyczaili i poniżej niego nie będą schodzić. Bez względu na to, czy gramy z przeciwnikiem pokroju Zagłębia Sosnowiec, które jest w wyższej lidze niż my, czy drużyną z Bełka, która znajduje się w IV klasie rozgrywkowej, to w obu przypadkach musimy podchodzić z pełnym szacunkiem i koncentracją. Trzeba walczyć o siebie, grać powtarzalne mecze. Tego będziemy we wtorek wymagać, by to spotkanie było minimum tak dobre, jak to z Zagłębiem – ocenił Dariusz Klacza.

W sobotę i niedzielę nasi piłkarze odpoczną od zajęć w gronie całej drużyny. – Teraz zawodnicy mają przerwę. Otrzymają od nas rozpiskę indywidualną. Czeka ich siłownia plus bieganie. Widzimy się w poniedziałek na rozruchu przedmeczowym – zakończył szkoleniowiec Skrzaków.

Mecz z KS Decor Bełk odbędzie się we wtorek, 21 kwietnia o godz. 17:30.