Zdobyliśmy Poltent Puchar Polski!

Duży sukces drużyny Dariusza Klacza. Nasza ekipa w środę pokonała GKS Unię Rędziny 2:1 i tym samym triumfowała w finale Poltent Pucharu Polski w podokręgu częstochowskim. To z kolei dało nam przepustkę do gry na szczeblu wojewódzkim.

Obiektem zmagań było nowe boisko usytuowane na granicy Rędzin z Rudnikami. To domowy obiekt GKS Unii Rędziny, która bardzo poważnie i ambitnie podeszła do rywalizacji ze Skrzakami. Grający na co dzień w 5. lidze gospodarze wykazywali się dużym zaangażowaniem i wolą walki.

To poskutkowało w pierwszej połowie wyjściem na prowadzenie. Co prawda to nasz zespół częściej był przy piłce i starał się kreować sytuacje, lecz wystarczył moment nieuwagi, kiedy to nadzialiśmy się na skuteczną kontrę. Odrobina zawahania w defensywie sprawiła, że napastnik Unii Rędziny, Arkadiusz Porochnicki, dorwał się do piłki i pognał na naszą bramkę sam na sam.

Wyrównanie jeszcze przed przerwą dał nam Mateusz Figzał, który świetnie odnalazł się w polu karnym rywali i pewnym strzałem umieścił piłkę w bramce z bliskiej odległości. Po zmianie stron, Skrzacy całkowicie przeważali na boisku, z kolei rywale mądrze ustawiali się w obronie, czyhając na swoją okazję do kontry.

Ta pojawiła się na początku drugiej odsłony, gdy po błędzie przy wyprowadzaniu piłki, straciliśmy ją. Tym razem jednak udało nam się wybronić tę sytuację, ale był to wyraźny sygnał ostrzegawczy, że należy zachować maksymalną koncentrację.

Skrzacy cały czas dążyli do strzelenia drugiej bramki i często meldowali się w polu karnym przeciwnika. W jednym z takich momentów, sfaulowany został Piotr Nocoń i sędzia nie miał wątpliwości wskazując na wapno. Rzut karny wykonywał Przemysław Sajdak. Bramkarz miejscowych wyczuł intencje naszego pomocnika i obronił jego strzał, ale przy dobitce był już bez szans.

Golkiper Unii był też górą podczas drugiego rzutu karnego, który został podyktowany kilka minut później po faulu na Sewerynie Cieślaku. Do piłki znów podszedł „Sajdi”, tym razem zmienił kierunek, lecz nie zmyliło to Oliwiera Mrożka.

Mecz zakończył się naszą wygraną 2:1, choć wynik mógł i powinien być lepszy z korzyścią dla nas. Arbitrzy nie uznali prawidłowo strzelonego gola przez Szymona Jarka. Jak pokazały powtórki i zdjęcia, piłka po odbiciu się od poprzeczki całym obwodem przekroczyła linię bramkową. Na usprawiedliwienie sędziów jest fakt, że mieli nieco zawężone pole widzenia, by dokładnie ocenić tę sytuację.

GKS Unia Rędziny – Skra Częstochowa 1:2 (Porochnicki – Figzał, Sajdak)

Składy:

Skra: Ciężkowski, Nocoń (k), Gołębiowski, Sajdak, Kossakowski, Kabaj, Mazanek, Zieliński, Józefczyk, Figzał, Metlushko.

Rezerwowi: Warszakowski, Kucharczyk, Mikołajczyk, Jarek, Suski, Cieślak, Łukasiewicz.

Unia: Mrożek, Cheliński, Kowalczyk, Trzepizur, Uchroński, Rumin, Dobosz, Pasiuk, Przygodzki, Porochnicki (k), Kasprzycki.

Rezerwowi: Rosiak, Makles, Szydzisz, Małolepszy, Juchnik, Żabik, Sośniak, Krysik.