W meczu 22. kolejki Betclic 3. Ligi zagraliśmy w Jeleniej Górze z tamtejszą ekipą KS Karkonosze. Rywalizacja zakończyła się remisem 2:2.
Do spotkania przystąpiliśmy osłabieni. W trakcie treningów w tym tygodniu urazów nabawili się bowiem Radosław Gołębiowski i Jakub Kosin. Nie są to kontuzje, które na dłużej wyłączą ich z gry, lecz występ tej dwójki w starciu w Jeleniej Górze okazał się wykluczony.
Problemy jednych są szansą drugich. W pierwszej jedenastce trenera Dariusza Klaczy znaleźli się Jakub Łukasiewicz czy Maciej Suski, dla którego był to debiut w wyjściowym składzie w barwach Skry.
Początek wyglądał na badanie terenu z obu stron, choć częściej przy piłce utrzymywali się gospodarze. Częściej meldowali się przed naszym polem karnym, lecz niewiele z tego wynikało. Piłka albo lądowała poza placem gry, albo pewnie chwytał ją Bartek Warszakowski.
Groźnie zrobiło się tuż po upłynięciu pierwszego kwadransa i to po drugiej stronie boiska. Szymon Jarek przebojem pognał za piłką na skrzydle i to się opłaciło. Obrońca miejscowych popełnił błąd i piłka spadła pod nogi naszego pomocnika, który wyłożył futbolówkę mniej więcej na wysokość 11 metra dla Ivana Metlushki. Nasz napastnik uderzył sprytnie, po długim słupku, lecz niestety minimalnie się pomylił.
Później Skrzacy coraz częściej dochodzili do głosu i gdy zaczęli wdrażać swoją grę… stracili gola bezpośrednio z rzutu rożnego. Igor Lewandowski sprytnie podkręcił piłkę, która zaskoczyła naszego golkipera.
Początek drugiej odsłony to ofensywa w wykonaniu gospodarzy. Miejscowi oddali groźny strzał z rzutu wolnego, ale na posterunku był Bartek Warszakowski, który sparował piłkę nad bramką. Im dalej w las, tym częściej do głosu dochodzili Skrzacy, którzy za wszelką cenę chcieli najpierw wyrównać wynik meczu, a później przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
W 70. minucie Szymon Jarek otrzymał podanie z głębi pola i wykorzystał swój atut w postaci szybkości. Z obrońcą KS Karkonoszy „na plecach” precyzyjnie uderzył po długim słupku i doprowadził w ten sposób do remisu. Kilka minut później faul przed polem karnym zwiastował kłopoty dla miejscowych. Piłkę na około 18. metrze ustawił Przemysław Sajdak, a doskonale wiemy jak silna jest to broń w naszym arsenale.
„Sajdi” nie zawiódł i kapitalnym uderzeniem posłał piłkę pod spojenie bramki rywali. Stojący między słupkami Jan Szpaderski jedynie wzrokiem odprowadził futbolówkę, która zatrzepotała w siatce.
Niestety prowadzenia nie udało się dowieźć do końca. Po dośrodkowaniu w 86. minucie, Dawid Kasprzyk uderzeniem głową ustalił rezultat spotkania na 2:2.
KS Karkonosze Jelenia Góra – Skra Częstochowa 2:2
(Lewandowski, Kasprzyk – Jarek, Sajdak)
Składy:
KS Karkonosze Jelenia Góra: Szpaderski, Pojasek, Bezpalec, Klimek (k), Borkała, Lewandowski, Piątek, Ratajski, Bajerski, Cieślik, Kasprzyk.
Rezerwowi: Kowalczyk, Baszak, Świetlicki, Ladenberger, Rydlikowski, Nowomiejski.
Skra Częstochowa: Warszakowski, Kucharczyk, Mikołajczyk, Nocoń (k), Sajdak, Kossakowski, Jarek, Józefczyk, Suski, Łukasiewicz, Metlushko.
Rezerwowi: Ciężkowski, Zieliński, Kabaj, Figzał, Mazanek, Cieślak
