Zwycięski powrót do domu

Zgodnie z planem, czyli zwycięstwem powróciliśmy na Loretańską. W pierwszym w tym sezonie meczu rozgrywanym na własnym obiekcie pokonaliśmy 2:1 Słowianina Wolibórz.

Od pierwszych minut Skra narzuciła swoje tempo i pokazała, kto tego dnia będzie rozdawał karty. To nasi zawodnicy byli stroną zdecydowanie bardziej aktywną. Efektownie zrobiło się w 14. minucie, gdy po dośrodkowaniu rozgrywającego swój 301. mecz w barwach Skry Piotrka Noconia głową w poprzeczkę pocelował Nikodem Kossakowski. Może jednak lepiej, że piłka nie wpadła do bramki, bo sędzia dopatrzył się w tej sytuacji spalonego. Minutę później dość brutalnie w polu karnym sfaulowany został Przemek Sajdak, a jedenastkę na swojego dwunastego gola w sezonie pewnym strzałem po ziemi zamienił Ivan Metluszko.

Trzy minuty później „Sajdi” już samodzielnie postanowił wpisać się do protokołu strzeleckiego perfekcyjne wykonując rzut wolny z ostrego kąta. Piłka po jego uderzeniu bezpośrednio zatrzepotała w bramce Piotra Gembary. Mimo szybko zdobytego dwubramkowego prowadzenia, to Skra nadal dyktowała warunki, częściej była przy piłce i jeszcze przed przerwą mogła rozstrzygnąć losy rywalizacji. Tuż przed zejściem do szatni Paweł Kołodziejczyk uderzył mocno w sam środek, ale tym razem golkiper Słowianina był na posterunku. Goście momentami byli mocno bezradni. Odnotować można jedynie niezłą akcję z 43. minuty zakończoną strzałem nad poprzeczką Marcina Buryły.

W drugą część spotkania ekipa z Woliborza weszła jednak z dużym animuszem i chęcią poprawy. Na boisku działo się naprawdę sporo, a spotkanie zaczęło przypominać prawdziwą wymianę ciosów.

W 70. minucie sędzia za faul na Adamie Bońkowskim podyktował jedenastkę dla gości, ale strzał Wojciecha Szuby obronił Bartosz Warszakowski. Niestety chwilę później Słowianim dopiął swego zdobywając bramkę kontaktową po uderzeniu głową Dominika Bronisławkiego, który sfinalizował precyzyjne dośrodkowanie z rzutu rożnego. Goście poczuli swoją szansę, momentami oblegając pole karne Skry, ale udało nam się dowieźć zwycięstwo do szczęśliwego końca. Kropkę nad „i” w doliczonym czasie gry mógł postawić Sajdak, ale jego soczysty strzał obronił Piotr Gembara.

Po meczu była okazja do świętowania nie tylko trzech punktów. „Nocek” przed tygodniem zagrał 300. mecz w naszych barwach, a Paweł Kołodziejczyk świętował w sobotę 21. urodziny. Wygrana pozwoliła nam awansować na szóste miejsce w tabeli. W pierwszej rundzie Skra odniosła siedem zwycięstw, tyle samo remisów i tylko trzy porażki.

Sponsorem transmisji z meczu była: RESTAURACJA BRUNCH SQUARE oraz AMERICAN PUB

Skra Częstochowa – Słowianin Wolibórz 2:1 (2:0)

1:0 – Metluszko, 16 min. (z rzutu karnego);2:0 – Sajdak, 19. min.; 2:1 – Bronisławski, 73 min.

SKRA: Warszakowski – Gołębiowski (90+2. Waluda), Kucharczyk), Józefczyk (71. Mikołajczyk) – Jarek (71. Wojciechowski), Kossakowski, Nocoń, Sajdak, Kołodziejczyk, Napieraj (46. Mikołajczyk) – Metlushko (71. Łukasiewicz)

SŁOWIANIN: Gembara – Łazarowicz, Cyrek, Bronisławski, Buryło (46. Garwol), Bońkowski (84. Paraszczak), Szuba, Gendera, Sadowski, Krakowski (73. Graczyk), Gibiec (77. Szczepaniak).

Sędziował: Dorian Skwara. Żółte kartki: Łazarowicz, Szuba

Nie oglądałeś meczu ? – zobacz [OGLĄDAJ TUTAJ]

Aut. Mariusz Rajek