Cenny remis z drużyną Łukasza Piszczka

Wyjazdowe starcie z LKS-em Goczłkowice-Zdrój zakończyło się podziałem punktów (1:1). Gola dla naszej drużyny zdobył Przemysław Sajdak. – Momentami nasza gra wyglądała bardzo dobrze, mogliśmy nawet wygrał – mówi trener Dariusz Klacza.

Początek spotkanie zdecydowanie należał do gospodarzy, którzy już w 10. minucie wyszli na prowadzenie po trafieniu Nikolasa Wróblewskiego, dla którego było to piąte trafienie w sezonie. Z biegiem czasu Skra wróciła jednak do gry, stwarzając sobie nawet lepsze sytuacje bramkowe od Goczałkowic. Na siedem minut przed końcem pierwszej połowy do wyrównania doprowadził Przemysław Sajdak. – Fajnie, że odpowiedzieliśmy bramką do przerwy – przyznał szkoleniowiec.

W drugiej połowie to nasza drużyna była bliżej zwycięstwa, ale zabrakło niestety skuteczności. – Martwią te niewykorzystane sytuacje, bo trochę ich było. W samej końcówce możemy mówić jednak o szczęściu, bo Goczałkowice miały okazję, aby przechylić zwycięstwo na swoją szalę. Podsumowując zdobywamy punkt na bardzo trudnym terenie – podsumował Dariusz Klacza.

Szkoleniowiec Skry był zadowolony z postawy swojej drużyny na tle silnego przeciwnika. – Momentami nasza gra wyglądała bardzo dobrze. Rywale mogą pochwalić się na pewno teoretycznie lepszymi zawodnikami, z przeszłością na poziomie centralnym. Mają zdecydowanie większe doświadczenie, do tego zdolną młodzież. Momentami byliśmy w stanie z takim rywalem dominować. Mojej drużynie za ten remis należą się gratulacje – dodał trener Klacza.

Niewykluczone, że był do ostatni mecz w barwach LKS-u Łukasza Piszczka, który zagrał w sobotę pełne 90 minut. – Nie ukrywam, że nas to zaskoczyło. Może to był jakiś sygnał? – zastanawia się nasz szkoleniowiec. Nieoficjalnie mówi się, że były reprezentant Polski ma objąć drużynę GKS-u Tychy. – To jest klasa sama w sobie, ich kluczowy zawodnik, z ogromnym doświadczeniem. Z naszej perspektywy cieszy nas to, że naprzeciwko Łukasza grał młody, jeszcze niedoświadczony zawodnik, był mocno zdeterminowany. Nie pozwolili rywalom na zbyt wiele, to mocno budujące – zakończył trener Skry.

Za tydzień Skra zagra ze Słowianinem Wolibórz, który w tej rundzie miał wolne, ponieważ drużyna Stali Jasień zrezygnowała z wyjazdu na mecz.

LKS Goczałkowice-Zdrój – Skra Częstochowa 1:1 (1:1)

1:0 – Wróblewski, 10 min.; 1:1 – Sajdak, 35. min.

Mariusz Rajek