LKS Goczałkowice-Zdrój – przedstawiamy rywala

LKS Goczałkowice-Zdrój będzie kolejnym rywalem naszej drużyny w walce o III-ligowe punkty. Czego spodziewać się po drużynie dowodzonej przez Łukasza Piszczka?

Mówisz Goczałkowice, myślisz Piszczek. Odkąd kilka lat temu w klub z malowniczo położonej miejscowości na południu województwa śląskiego zainwestował 66-krotny reprezentant Polski, pierwsze skojarzenie z klubem to właśnie były gracz Borussii Dortmund. Celem inwestycji w klub z rodzinnej miejscowości było to, aby utalentowana młodzież z okolicy nie musiała wyjeżdżać, a miała możliwość trenowania u siebie. Piszczek obecnie jest grającym trenerem drużyny, ale bardzo prawdopodobne, że w najbliższym czasie przeniesie się do I-ligowego GKS-u Tychy. Mecz ze Skrą ma być nawet jego oficjalnym pożegnaniem z klubem w tej formie. Prezesem klubu naszych sobotnich rywali jest ojciec zawodnika, Kazimierz Piszczek.

Czeka nas ciężko przeprawa, ponieważ „Goczały” to czołówka naszej grupy III ligi. Aktualnie LKS zajmuje czwarte miejsce w tabeli z 29 punktami na koncie, przegrali zaledwie dwa mecze w sezonie. Furorę zrobiła w tym sezonie druga drużyna Goczałkowic, która doszła aż do 1/16 finału Pucharu Polski. Tam musiała uznać wyższość I-ligowej Polonii Bytom przegrywając aż 0:7.

Nie licząc byłej gwiazdy reprezentacji Polski, najbardziej znanym piłkarzem rywali jest napastnik Michał Fidziukiewicz. W trwających rozgrywkach jednak rozczarowuje. W 14 meczach na listę strzelców spisał się zaledwie dwukrotnie i mamy nadzieję, że nie powiększy w sobotę swojego dorobku. Pierwszy gwizdek na obiekcie w Goczałkowicach zaplanowano na godzinę 13:00.

aut. Mariusz Rajek