Bezlitosna Skra i zdecydowany triumf nad Stalą

Jeśli ktoś przed meczem powiedziałby, że ujrzymy dzisiaj aż 8 bramek, to niejedna osoba złapałaby się za głowę i nie mogłaby w to uwierzyć. Fakty są jednak takie, że padło aż tyle bramek, a 6 z nich odnotowała drużyna Skry Częstochowa.

Mecz rozpoczęliśmy od szybkiej bramki drużyny gości. Już w 3 minucie meczu po bramce Kurianowicza musieliśmy wyciągać piłkę z siatki. Jednak wiemy doskonale, że nasza Skra nigdy się nie poddaje, co poskutkowało szybką odpowiedzią. Dynamicznym dryblingiem i pewnym strzałem w lewy górny róg bramki popisał się Piotr Nocoń. Od tego momentu stawało się to coraz bardziej oczywiste, że to nasz zespół będzie w tym meczu drużyną prowadzącą rozgrywanie ataku pozycyjnego, a goście z Jasieni skupią się na dynamicznych kontrach.

Przez długi czas obie drużyny nie mogły znaleźć patentu na swoje skuteczne linie defensywne. Stal dzielnie się broniła, a Skra nieustępliwie szukała drogi do bramki. Pod sam koniec I połowy podopieczni trenera Klaczy wyszli z ostatnim atakiem na bramkę rywala, a po nieudanej interwencji defensora drużyny gości stanęliśmy przed ogromną szansą wyjścia na prowadzenie dzięki podyktowanemu rzutowi karnemu.

„Jedenastkę” skutecznie na bramkę zamienił Iwan Metluszko, który w tym sezonie błyszczy w naszej linii ofensywnej.

Druga część spotkania nie rozpoczęła się już z takim przytupem jak pierwsza. Nie można jednak powiedzieć, że była mniej ciekawa, wręcz przeciwnie.

Drużyna Skrzaków po dobrej akcji prawą stroną boiska szybko znalazła się w obrębie pola karnego przeciwnika, a po świetnym dograniu do środka mocnym, precyzyjnym strzałem popisał się Radosław Gołębiowski.

Skra na tym nie poprzestała. Niedługo później, bo już po 15 minutach byliśmy świadkami bramki numer cztery. Tym razem na listę strzelców wpisał się Łukasiewicz, który zameldował się chwilę wcześniej na boisku.

Czwarta bramka ewidentnie bardzo negatywnie wpłynęła na drużynę gości, ponieważ pozwoliło nam to wymierzyć po dosłownie kilkudziesięciu sekundach kolejny cios, a bardzo precyzyjnym i równie silnym uderzeniem uraczył nas Szymon Jarek.

Pod sam koniec spotkania piłkarze Stali wywalczyli rzut wolny po którym padło ich ostatnie trafienie tego meczu. Wynik podwyższył Krystian Wenerski.

Nie był to jednak ostatni pokaz skuteczności na boisku. W ostatniej akcji meczu z rzutu wolnego z około 25 metrów przepięknie przymierzył Radosław Gołębiowski i tym strzałem zamknął wynik tego spotkania.

Skra Częstochowa – Stal Jasień 6:2 (2:1)

0 – 1 Kurianowicz 3′

1 – 1 Nocoń 8′

2 – 1 Metlushko 45′ + 2′ (asysta Sajdak)

3 – 1 Gołębiowski 65′

4 – 1 Łukasiewicz 79′ (asysta Jarek)

5 – 1 Jarek 81′ (asysta Łukasiewicz)

5 – 2 Wenerski 86′

6 – 2 Gołębiowski 90′ + 4′

Skra Częstochowa:

Górski – Zieliński (65′ Mikołajczyk), Lusiusz, Napieraj – Mazanek, Kołodziejczyk (89′ Dmytryszyn), Nocoń(k), Wojciechowski (65′ Jarek) – Gołębiowski – Sajdak (Cieślak 74’) – Metlushko (Łukasiewicz 74’)