W piątek o godzinie 19:00 rozpoczął się drugi sparing drużyny Akademii przy Loretańskiej. Tym razem naszym przeciwnikiem był zespół z Poraja, który w swoich szeregach ma kilku doświadczonych byłych graczy m.in. Rakowa Częstochowa.
Wynik spotkania napoczęli właśnie goście, którzy dośrodkowanie z rzutu rożnego zamienili na bramkę po strzale głową. Jeszcze w pierwszej połowie doprowadziliśmy do wyrównania, jednak rezultat remisowy nie utrzymał się długo. Niemalże zaraz po wznowieniu, goście wykorzystali nasze niezdecydowanie w defensywie i znów wyszli na prowadzenie.
Po pierwszych 45 minutach był remis 2:2. Obraz gry na naszą korzyść zmienił się na początku drugiej odsłony. Dwie bramki w bardzo krótkim odstępie czasowym zdobył Mateusz Figzał, który został wprowadzony na plac gry po przerwie. Był to moment wyraźnej dominacji Skrzaków, którzy mogli i powinni strzelić kolejne bramki. Tak się jednak nie stało, a na domiar złego jedną z kontr piłkarze Warty zamienili na gola, łapiąc kontakt.
Ostatnie 10 minut było dość chaotyczne po obu stronach. Zarówno my mogliśmy podwyższyć rezultat, jak i rywale doprowadzić do wyrównanie. Finalnie skończyło się 4:3.
Sparing
Akademia SKRA – Warta Poraj 4:3
(Kuliak, Siuda, Figzał x2)
