Urodzinowy bohater i kolejna wygrana

W sobotę w meczu z Lotem Konopiska, nasz zespół triumfował 8:2.

To było wyjątkowe, bo pierwsze w tym sezonie spotkanie przy Loretańskiej. Na nasz obiekt zawitała drużyna Lotu Konopiska, z którą zmierzyliśmy się przed startem rozgrywek w meczu sparingowym. Wówczas tamto spotkanie zakończyło się naszą wygraną 3:1.

W sobotę przewaga naszej drużyny była jeszcze bardziej wyraźna niż we wspomnianej rywalizacji towarzyskiej, choć był moment, który mógł wprowadzić lekki niepokój w nasze działania. Do przerwy prowadziliśmy 3:0 po bramkach Marcela Przygodzkiego, Mishy Kozynienko i Patryka Kemusia. Po zmianie stron jednak, to goście doszli do głosu.

Najpierw bardzo ładną bramkę strzelił Dawczyk, który przymierzył z dobrych kilkunastu metrów i umieścił piłkę pod poprzeczką naszej bramki. Była to odpowiedź na równie spektakularne trafienie wspominanego Przygodzkiego. Ten z kolei otworzył wynik łamiąc akcję do środka i uderzając po długim rogu zza pola karnego. Tę sytuację można obejrzeć na naszym profilu na Facebooku, klikając TUTAJ ->>.

Wróćmy jednak do drugiej części gry, kiedy to przyjezdni zdobyli swoją pierwszą bramkę, a na tablicy widniał rezultat 3:1. Wówczas jeszcze nie działo się nic wielkiego, ale wystarczyła jedna z kolejnych akcji gości, by zakotłowało się w naszym polu karnym. Arbiter dopatrzył się faulu naszego bramkarza Kiriła Didenki na napastniku Lotu i podyktował rzut karny, a do tego napomniał golkipera żółtą kartką.

Do piłki z 11. metra podszedł kapitan gości, Mariusz Figzał. Didenko wyczuł jego intencje i obronił strzał, lecz niestety przy dobitce był już bezradny. Goście z Konopisk strzelili zatem gola kontaktowego i przez kilka minut dało się zauważyć, że zyskali wiatr w żagle. W porę jednak zareagował trener Skry/Amatora, Tomasz Szymczak, który przeprowadził skuteczne zmiany.

Na placu gry pojawił się przede wszystkim Borys Cyzowski, który tego dnia świętował 18. urodziny. Okrasił to wydarzenie w najlepszy możliwy sposób, strzelając hat-tricka. To był ewidentnie jego dzień. Przed tym, jak piłka trafiała do siatki po jego strzałach, na 4:2 wynik podwyższył Mateusz Figzał, a piątego gola dla naszej ekipy zaaplikował Ernest Kielan.

Finalnie pewnie zwyciężyliśmy 8:2 i pełni nadziei podchodzimy do kolejnej ligowej rywalizacji. Ta już w środę, 2 września, w Kaletach. Naszym przeciwnikiem będzie KS Unia. Mecz zaplanowano na godzinę 17:00. Później, 5 września w sobotę, ponownie zagramy przy Loretańskiej. Tym razem zmierzymy się z Wartą Poraj.

III Liga Śląska
III kolejka


Skra/Amator – Lot Konopiska 8:2 (Przygodzki, Kozynienko, Kemuś, Figzał Mat., Kielan, Cyzowski x3 – Dawczyk, Figzał Mar.)

Skra: Didenko (BR), Goniwiecha, Kielan, Kuliak, Przygodzki, Niedbała (k), Kemuś, Radło, Figzał, Siuda, Kozynienko.
Rezerwowi: Kotas (BR), Garczarek, Bajor, Spałka, Urbański, Filipek, Radomski, Cyzowski

Przewijanie do góry