„Erni” to postać doskonale znana w środowisku Skry, zwłaszcza wśród podopiecznych Akademii. Ernest Kielan od listopada 2024 roku pracuje bowiem przy szkoleniu młodzieży. W bieżącym sezonie opiekuje się grupą z rocznika 2019.
Poza „trenerką”, Ernest to wciąż aktywny zawodnik. Urodził się 13 sierpnia 2005 roku, a pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Rakowie Częstochowa, gdzie w sumie spędził 8 lat. W 2021 roku dołączył do Skry. – Jeśli chodzi o moją historię jako zawodnika, przez 4 lata reprezentowałem Skrę w rezerwach, a rok temu odszedłem z klubu i przez ten czas występowałem w Liswarcie Krzepice oraz LKS Kamienicy Polskiej. Teraz wracam do Skry jako zawodnik, cały czas pozostając jednocześnie w Akademii w roli trenera – przekazał nowy defensor w naszej ekipie.
Powrót do gry w zespole Skrzaków motywowany był kilkoma czynnikami, a jednym z nich był szkoleniowiec zespołu. – Na moją decyzję o powrocie wpłynęło m.in. to, że trenerem zespołu jest trener Tomasz Szymczak, z którym miałem okazję pracować przez wszystkie 4 lata w rezerwach. Znamy się bardzo dobrze, wie czego może ode mnie oczekiwać i ja również wiem, czego oczekiwać od niego. Myślę że jego doświadczenie i wiedzę będę mógł wykorzystać nie tylko na boisku, ale również w swojej pracy w Akademii, co jest dla mnie dodatkową wartością – powiedział „Erni”.
– Sam transfer jest dla mnie czymś wyjątkowym, bo znam ten klub od środka i mam z nim już swoją historię. Mam nadzieję, że będę mógł pomóc drużynie na boisku, powalczyć o jak najlepsze wyniki i jednocześnie dalej rozwijać się jako zawodnik. Fajnie też połączyć dwie role – trenera i zawodnika – w jednym klubie – podsumował Ernest Kielan.
Ma on już za sobą debiut w naszych barwach. W sobotę rozegrał pełne 90 minut w starciu w Boronowie, gdzie pokonaliśmy tamtejszą Jedność 4:3. Ernest zagrał jako ostatni stoper, dowodzący szykami obronnymi. Swoim doświadczeniem wprowadzał dużo spokoju w nasze działania defensywne. Świetnie spisał się również w przedsezonowym sparingu w Kościelcu. Nie mamy wątpliwości, że będzie to mariaż z obopólną korzyścią.
Powodzenia, Erni!
