Derby na „Lorecie”!

Chyba śmiało można stwierdzić, że w najbliższą sobotę przy ulicy Loretańskiej dojdzie do prawdziwego derbowego pojedynku. Druga drużyna częstochowskiej Skry zmierzy się bowiem z ekipą KS Stradom. I choć mówimy o meczu rezerw naszego klubu, to z pewnością zbliżające się spotkanie przybierze wymiar szczególny dla wielu sympatyków obu zespołów.

Rywalizacji Stradomia ze Skrą pikanterii dodaje fakt, że są to drużyny niemalże ze sobą sąsiadujące. Bliskie położenie obu stadionów, a także kilka lat wspólnej gry na podobnych szczeblach rozgrywkowych sprawiają, że spotkania pomiędzy tymi zespołami zawsze będą postrzegane jako szalenie istotne wydarzenie dla kibiców, którzy od lat identyfikują się ze swoimi klubami spod Jasnej Góry.

Przez lata drużyna Stradomia pozostawała jednak w cieniu Skry. Wielu utalentowanych zawodników trafiało w przeszłości z Sabinowskiej na Loretańską (a wcześniej na ulicę Grunwaldzką), by swoją karierę rozwijać w barwach naszego klubu. Postawa co najmniej kilku z nich była godna zapamiętania i należy otwarcie przyznać, że byli gracze Stradomia występujący później w szeregach Skry niejednokrotnie wchodzili na jeszcze wyższy poziom, uczestnicząc w tworzeniu historii naszego zespołu.

Ostatni raz obie drużyny na poziomie jednej klasy rozgrywkowej spotkały się w sezonie 2010/2011. Stradom, występujący wówczas po nazwą KS Częstochowa, zaciekle walczył z zespołem Skry o miejsce na samym szczycie tabeli. Ostatecznie nasz zespół uplasował się na drugiej pozycji, a „derbowy” rywal ukończył rozgrywki miejsce niżej. W rundzie jesiennej górą byli piłkarze naszej drużyny, wygrywając 1:0, a ostatnie ligowe spotkanie pomiędzy oboma klubami zakończyło się zwycięstwem Stradomia 3:1.

W późniejszym okresie losy obu klubów niemal całkowicie się rozeszły. Skra rozpoczęła imponujący marsz w górę, a zespół Stradomia ostatnie lata spędził w klasie okręgowej.

Warto nawiązać także do obecnej sytuacji sobotnich rywali w lidze, a także do osiągnięć naszego zespołu rezerw. Podopieczni Tomasza Szymczaka plasują się na drugiej pozycji w tabeli, imponując zwłaszcza postawą w ofensywie. Z kolei Stradom wyprzedza jedynie Spartę Szczekociny, zajmując przedostatnie miejsce w stawce.

Mówi się jednak, że derby rządzą się swoimi prawami. Być może podobnie będzie i tym razem, więc piłkarze drugiej drużyny naszego klubu muszą wyjść na boisko podwójnie skoncentrowani. Liczymy na widowisko pełne emocji. I wierzymy, że nasi piłkarze wyjdą z kolejnej historycznej rywalizacji zwycięsko.

Daniel Flak