W Pruszkowie bardzo dobra druga połowa i emocje do końca
I Zespół | 1 września 2018

Niestety, z kolejnego wyjazdowego meczu Skra wraca bez zdobyczy. W Pruszkowie przegrywamy 1:2, po bezbarwnej grze w pierwszej połowie i naprawdę dobrej, przypieczętowanej golem, drugiej.

W ósmej kolejce naszej drużynie przyszło rywalizować z zespołem ze środka II-ligowej tabeli. Znicz w siedmiu meczach zdobył 8 punktów, z czego aż siedem na wyjazdach. Grając na swoim boisku pruszkowianie przegrali z Elaną Toruń (0:2) i Błękitnymi Stargard (1:2) oraz zremisowali (2:2) z aktualnym liderem Siarką Tarnobrzeg. Ten bilans pokazywał, że w pojedynku ze Zniczem można było sięgnąć po jakąś zdobycz. Trzeba było jednak zapomnieć o wcześniejszych wyjazdowych niepowodzeniach, zagrać mając w pamięci wydarzenia sprzed tygodnia, kiedy udało się w dobrym stylu, pewnie pokonać Rozwój Katowice.

Zadanie nie było łatwe, tym bardziej, że w składzie zabrakło wyróżniającego się we wcześniejszych meczach Adama Olejnika. Wyjaśniamy od razu, że Adam jest zdrowy, a do Pruszkowa nie pojechał ze względu na ważne sprawy rodzinne. Generalnie trener Paweł Ściebura postawił na zwycięski skład z meczu z Rozwojem, jedynie w miejsce Adama Olejnika „wskoczył” do niego Łukasz Kowalczyk.

Na trybunach kameralnego stadionu w Pruszkowie zasiadło kilkuset kibiców wśród nich świetnie znany w Częstochowie Jacek Magiera, obecnie trener reprezentacji Polski U 20.

Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy między 7 a 10 minutą stworzyli dwie groźne sytuacje. W obu przypadkach dobrze spisali się jednak nasi obrońcy, którzy blokowali strzały oddawane już z pola karnego.

Skra odpowiedziała rozpoczętą przez Macieja Buławskiego akcją lewą stroną. Strzelał wówczas Piotr Nocoń, ale niecelnie. Potem gra się wyrównała, ale, niestety, w 22. minucie niefortunne zagranie w polu karnym dało gospodarzom rzut rożny, po którym objęli prowadzenie. Nasi zawodnicy nie upilnowali Mateusza Długołęckiego, który strzałem głową pokonał Mikołaja Biegańskiego.

Cztery minuty później Damian Nowak pięknie uderzył z około 20 metrów, piłka przeszła nad poprzeczką i miejscowi kibice odetchnęli z ulgą. Z kolei mocny strzał Przemysława Kocota pewnie obronił Mikołaj Biegański.

W 36. minucie Znicz podwyższył na 2:0. Gospodarze wygrali dwa pojedynki główkowe, piłka trafiła do nieobstawionego Pawła Tarnowskiego, a ten bez problemów trafił do bramki. Po zdobyciu drugiego gola pruszkowianie zaczęli przeć do przodu. W 38. minucie mogło być 3:0, ale naszej drużynie tym razem dopisało szczęście. W samej końcówce pierwszej połowy pięknie uderzył Krzysztof Napora. Bramkarz Znicza był jednak na posterunku i do przerwy skończyło się na wyniku 2:0.

Drugą połowę Skra rozpoczęła odważniej. Od czasu do czasu grę udawało się przenosić na połowę gospodarzy, a w związku z tym można było mieć nadzieję, że uda się zdobyć jakiegoś gola. Inna sprawa, że piłkarze Znicza tylko czekali, aby wyprowadzić kontrę i przypieczętować zwycięstwo.

Od czasu do czasu skrzacy próbowali też szczęścia w strzałach z dystansu, ale ani razu piłka nie trafiła w światło bramki. W 63. wydawało się, że piłka wpadnie do siatki, ale ku rozpaczy naszych piłkarzy przetoczyła się obok słupka. W 66. z około 25 metrów uderzył Kamil Zalewski. Trafił jednak w środek bramki i Piotr Misztal z trudem, ale odbił piłkę. Dwie minuty później okres przewagi udało się w zwieńczyć golem. Wybita przed bole karne piłka trafiła na stopę Macieja Buławskiego. Rozgrywający dobre spotkanie młody pomocnik huknął bez namysłu i było 1:2.

Gol wyraźnie pozwolił naszej drużynie uwierzyć we własne siły. Kibice oglądali zupełnie inną Skrę, walczącą, agresywną, mającą atuty. Gospodarzy stracili pewność siebie, do końca nie mogli być pewni, że zgarną komplet punktów. Wygrali,ale za postawę w drugiej połowie to Skrze należą się pochwały i brawa.

Znicz Pruszków – Skra Częstochowa  2:1 (2:0)

Bramki:

1:0 Długołęcki (22.)

2:0 Tarnowski (36.)

2:1 Buławski (67.)

Znicz Pruszków:

Misztal – Bochenek, Długołęcki (Ż), Rybak, Rackiewicz – Smoliński (69. Machalski), Kocot (Ż) (87. Faliszewski), Małachowski, Tarnowski, Kubicki (85. Budek) (Ż), Zjawiński (Ż) (78. Podliński)

Skra Częstochowa:

Biegański - Jurek, Woldan, Holik (Ż), Obuchowski  (Ż) (82. Tomczyk)– Napora (90. Niedbała), Zalewski, Kowalczyk (73. Kieca), Buławski, Nocoń, Nowak

.

Komplet wyników - 2 Liga Tabele - 2 liga Zawodnicy KS Skra - statystyki Raport z meczu

.