Wojciech Jurek: Mamy ambitną drużynę, damy radę…
I Zespół | 7 sierpnia 2018

- Przegraliśmy, ale musimy podnieść głowy i już w następnym meczu dać z siebie sto procent – mówi po przegranym meczu w Chorzowie nasz 24-letni obrońca Wojciech Jurek.

Jak przyczyny porażki z Ruchem widzi ktoś, kto dołączył do drużyny podczas letniej przerwy. Może ty jesteś w stanie spojrzeć na to co wydarzyło się w Chorzowie z chłodną głową?

- Z chłodną głową będzie trudno. Na pewno swoje znaczenie miało to, że źle weszliśmy w ten mecz. Wiedzieliśmy, że Ruch na nas ruszy i tak się stało, ale popełniliśmy katastrofalne błędy w obronie. Rywale zbyt łatwo wchodzili w nasze pole karne, straciliśmy bramki i to nas podłamało. Przegraliśmy, ale musimy podnieść głowy i już w następnym meczu dać z siebie sto procent. Wiemy, że przed nami jest dużo pracy. Że, ta druga liga nie jest łatwa. Mamy jednak ambitną drużynę, dlatego myślę, że damy radę.

Zaczęliście od dobrego występu w Radomiu, ale potem było tylko gorzej. Tak naprawdę drużyna nie pokazała jeszcze atutów, które niewątpliwie ma…

- Trzeba też pamiętać, że graliśmy z mocnymi rywalami. Ruch pokazał, że potrafi grać w piłkę, wcześniej były Radomiak i Łęczna. Przegraliśmy te trzy mecze i szkoda, że nie wykorzystaliśmy w nich sytuacji na bramki. A mieliśmy takie z Ruchem, podobnie w Radomiu i Łęcznej.

GKS Bełchatów, rywal z którym zagracie w czwartej kolejce też jest silny…

- Wiemy, że GKS ma dobrą drużynę. Oni jeszcze niedawno grali na poziomie ekstraklasy, a teraz chcą walczyć o awans. Ale ja mam nadzieję, że w Bełchatowie nasza gra będzie wyglądała lepiej.

Ty już masz doświadczenie z II-ligowych boisk. Słabszych rywali w tej lidze możecie się chyba nie doczekać?

- Zgadza się. Poziom w II lidze jest wyrównany, trudno się zdobywa punkty. Wcześniej grałem w II lidze w Polonii Bytom i Nadwiślanie Góra. Teraz jestem w Skrze i mam nadzieję, że będę dostawał od trenera szanse, a drużyna w każdym kolejnym meczu będzie grała lepiej. Zadanie na najbliższy mecz to zagrać na zero z tyłu, nie popełnić indywidualnych błędów i nie stracić głupich bramek.

...

.