W trzeciej kolejce Skra jedzie na Cichą!
I Zespół | 2 sierpnia 2018

 

To co jeszcze niedawno wydało się  nierealne teraz staje się faktem – w sobotę Skra zagra na Cichej z 14-krotnym mistrzem Polski – Ruchem Chorzów.  

Ruch powstał w 1920 roku, a I lidze grał nieprzerwanie od jej założenia  aż do 1986 roku. Potem klub przeżywał wzloty i upadki, ale w sumie ma na koncie 14 tytułów mistrzowskich i trzy Puchary Polski. W tabeli wszechczasów polskiej ligi ustępuje tylko Legii i Wiśle Kraków.

Ruch w ostatnim czasie znalazł się w poważnym kryzysie. W sezonie 2016/17 po raz trzeci w historii spadł z ekstraklasy, a w kolejnym nie poradził sobie w Nice I Lidze i znalazł się w II lidze, do której Skra w tym samym czasie awansowała.  Misji odbudowy potęgi Ruchu podjął się trener Dariusz Fornalak, który pracował z drużyną także w I lidze.

– Powiedzieliśmy sobie, że będziemy ten zespół opierać na ludziach, którzy tutaj są wychowani i związani z Ruchem. I tak robimy. Będzie to bardzo trudne, ale na dzień dzisiejszy uważam, że nie ma innej drogi dla tego klubu. Ten klub powstaje na nowo – na zdrowych zasadach ekonomicznych – mówił po ostatnim meczu z Radomiakiem Fornalak w rozmowie z rochochorzow.com.pl.

Historia, historią a dzisiaj chorzowianie są w grupie ze Skrą i na razie, tak jak nasz zespół są bez punktów. Nawet w takiej sytuacji mówienie, ze Skra będzie faworytem meczu na Cichej byłoby przesadą.  Mimo wszystko to my jesteśmy beniaminkiem , a większość piłkarzy trenera Pawła Ściebury dopiero uczy się tej II ligi (sam trener zresztą też). – Do meczu z Ruchem podchodzimy jak do każdego innego – mówi Paweł Ściebura. – Widać, że ta II liga jest bardzo wyrównana i zdobycie każdego punktu, będzie trudne i cenne.

Jak zagra Skra w Chorzowie?  Pytanie jest o tyle zasadne, że kadrę mamy szeroką i trener może wybierać spośród kilkunastu zawodników, także z tych nowo pozyskanych.  Na razie debiut w Skrze zaliczyli Michał Kieca, Wojciech Jurek i Kamil Zalewski, a na swoją szansę czekają Sebastian Siwek, Damian Ziarko i Maciej Buławski.  

Nasi piłkarze, choć punktów w II lidze jeszcze nie zdobyli, udowodnili, że gra z markowymi rywalami ich nie przeraża,  a wręcz przeciwnie mobilizuje.  Ruchu się nie przestraszą, ale mają świadomość, że taki mecz to coś wyjątkowego: - To prawdziwa przyjemność grać z takimi rywalami, na wypełnionych stadionach – mówił nam Adrian Musiał. – To jednak nie stresuje, ale mobilizuje, dla takich meczów o tą II-ligę przecież walczyliśmy.

Byłoby znakomicie, gdyby skrzakom udało się zdobyć w Chorzowie historyczne punkty bądź punkt. I nie jest powiedziane, że tak się nie stanie. W pierwszych meczach, w Radomiu i Łęcznej drużyna nie grała źle. Doznała jednobramkowych porażek, a remisy były w zasięgu ręki, zwłaszcza w spotkaniu z Radomiakiem.  Może uda się z Ruchem?  

Mecz w Chorzowie w sobotę o godz. 18.