Paweł Ściebura: II liga nie wybacza błędów
I Zespół | 30 lipca 2018

O pierwszych wrażeniach z II-ligowych boisk rozmawiamy z trenerem Pawłem Ścieburą.

Co trener może powiedzieć po dwóch meczach o różnicach między III i II ligą?

- Jeśli chodzi o stronę sportową, to poziom gry jest wyraźnie wyższy. Przede wszystkim tu nie ma miejsca na błędy. Każdą pomyłkę czy to techniczną czy w ustawieniu przeciwnik potrafi wykorzystać. W III lidze jednak ten margines na błąd był większy. II liga to także ogromny przeskok jeśli chodzi o organizację, większe stadiony i dużo lepsze boiska.

Nasi piłkarza na szczęście się tej II ligi nie wystraszyli

- Bo to jest doświadczony zespół. Większość z nich ma za sobą dużo meczów o wysoką stawkę, poza tym czekali na tą II ligę.

Można powiedzieć, że do szczęścia brakuje nam punktów, bo drużyna prezentuje się dobrze

- Zgadza się. Na tle silnych rywali,  do tego grając na wyjazdach wypadliśmy nieźle, ale oczywiście najważniejsze są punkty, a tych nie mamy.

W Radomiu wystarczyło strzelić karnego w 92 min., w Łęczne też chyba można było ten remis „dowieź” do końca

- O karnym już nie ma co mówić, a w sobotę przeciwko Górnikowi popełniliśmy błąd w ustawieniu – i tak jak mówiłem w II lidze to zwykle kończy się utratą bramki. Mamy nad czym pracować.

Mikołaj Biegański zebrał wiele pochwał za mecz w Łęcznej. Trener się dołączy?

- Ja tradycyjnie nie oceniam zawodników indywidualnie. Mikołaj dostał swoją szansę i robi wszystko, żeby ją wykorzystać. Takie mecze pokazują też gdzie ma jeszcze coś do poprawienia i trzeba się do tych elementów przyłożyć na treningach.

Na razie ostrożnie korzystamy z nowych zawodników. Potrzebują czasu?

- Na pewno, bo dołączyli w trakcie przygotowań, a one były bardzo krótkie. Kamil Zalewski i Wojciech Jurek już jednak pomagają drużynie, następni pracują by trafić do kadry meczowej. Wszystko w swoim czasie, za nami dopiero dwa mecze.

A przed nami mecz z Ruchem Chorzów. Oni też przegrali dwa razy

- Tu nie ma faworytów. Większość meczów jest bardzo wyrównana. My z góry nastawiliśmy się na to, że tu każdy punkt będziemy musieli wywalczyć i tak będzie też w Chorzowie. Ruch ma swoje problemy, ale to ich problem. My skupiamy się na sobie.