Tomasz Musiał: szkoła otworzyła nam nowe możliwości
I Zespół | 7 czerwca 2018

Dzięki pracy trenerów, dzięki naszej Szkole Mistrzostwa Sportowego Nobilito bardzo mocno poszliśmy do przodu w szkoleniu i nie odstajemy od Rakowa tak jak to było kiedyś - mówi wiceprezes Skry Tomasz Musiał.

Trochę w cieniu naszych seniorów, którzy walczą o awans sukces odnieśli juniorzy starsi, którzy wygrali rywalizację z Rakowem i awansowali do ligi wojewódzkiej. Jeśli chodzi o młodzież mamy się czym pochwalić?

Tomasz Musiał : - Oczywiście, ale to nie tylko ta grupa, dzięki pracy trenerów, dzięki naszej Szkole Mistrzostwa Sportowego Nobilito bardzo mocno poszliśmy do przodu w szkoleniu i nie odstajemy od Rakowa tak jak to było kiedyś. W tej chwili nawiązujemy walkę, kilka tych spotkań – na różnych szczeblach – wygraliśmy, więc to świadczy o tym, że ten dystans się zmniejszył. To zasługa pracy sporej grupki  ludzi, mamy bardzo dobry skauting, Mariusz Czok wykonuje bardzo dobrą robotę jeśli chodzi o pozyskiwanie zawodników. Dzięki temu pracujemy ze zdolnymi piłkarzami i stąd sukcesy. Po awansie juniorów starszych mamy cztery drużyny na poziomie Śląska i to o czymś świadczy.

Liga wojewódzka dla juniorów starszych to już taki krok w stronę pierwszej drużyny, co chłopcy już do niej wchodzą, ale za 2-3 lata kilku powinno mieć w niej stałe miejsce?

- W tej chwili mamy pewne zamieszanie, bo czekamy na decyzję w sprawie obniżenia wieku młodzieżowca. Nie ma jeszcze konkretów, ale pomysł jest taki, aby w nowym sezonie młodzieżowcami byli piłkarze z rocznik 1999, czyli 1998 zostałby pominięty. Trochę by nam to zburzyło plany bo w tej grupie są chłopcy z kilku roczników, także 99, ale i 2000 i 2001. Zobaczymy, może trzeba będzie kilku zawodników pozyskać, a na pewno część będzie trenować z pierwszą drużyną.   

Jak te wyniki przekładają się markę Skry  - czy chłopcy z regionu wybierają już między Rakowem i Skrą? Możecie i na tym polu podjąć rywalizację z Rakowem?

- Na pewno szkoła dała nam nowe możliwości. Oferujemy przede wszystkim transport dla uczniów, a to dla rodziców bardzo duża wygoda i oszczędność czasu. Chcemy teraz uruchomić trzecią linię dowożącą do szkoły i kolejny osoby decydują się na podjęcie nauki w naszym SMS-ie. Bo nie ukrywajmy, że dojazdy 25-30 kilometrów dla pracujących rodziców są sporym obciążeniem i wydatkiem. Wracając do pytania – na pewno już konkurujemy, ale jeszcze widzimy, że jednak marka tej pierwszej drużyny robią tą różnicę.  Coraz częściej rodzice patrzą także na to jak się pracuje, jacy są trenerzy, jak jest baza, czego wymagamy, jakie są wartości, które tutaj młodym ludziom staramy się wpoić. Cieszę się, bo wielu ludzi ocenia nas pozytywnie i decydują się powierzyć nam swoje dzieci.

Czyli potwierdza się, że posiadania pierwszej drużyny na odpowiednim poziomie to jest ta wartość dodana?

- Tak, to na pewno działa na rodziców, ale i na dzieci. One się identyfikują z pierwszym zespołem, są dumne z tego jak gra. Najlepiej jak stronę organizacyjną uda się pogodzić z sukcesami sportowymi, bo przecież bez dobrych trenerów, dobrej bazy, wyjazdów na ciekawe turnieje nawet najlepsza gra seniorów rodziców nie przekona do przyprowadzenia tu dzieci.

Wakacje za pasem, myślicie już na pewno o wyjazdach na obozy?

- Obozy mieliśmy zaplanowane i potwierdzone już we wrześniu ub. roku. Wszyscy już dawno wiedzą gdzie i kiedy jadą. Przed nami jeszcze uroczyste zakończenie sezonu. 17 czerwca przygotowujemy w godz. od 15 do 20 festyn dla dzieci i rodziców. Będzie prezentacja wszystkich grup szkoleniowych Skry. Dzień wcześniej, 16 czerwca u nas na stadionie odbędzie się ostatni mecze sezonu w III lidze, gramy ze Stalą Bielsko i życzylibyśmy sobie, żeby to było spotkanie decydujące o awansie.   Wspaniale byłoby połączyć nasz festyn ze świętowaniem.