Trener Ślęzy: Ten remis nikogo nie zadowala
I Zespół | 20 maja 2018

To był mecz godny zespołów walczących o awans?

- Było zbyt nerwowo. Przez to mieliśmy zbyt dużo prostych strat, asekuracyjnej gry. Widać było, że zawodnicy świadomi stawki bali się podjąć ryzyka i grali zachowawczo. Dużo było walki, ale jakości piłkarskiej znacznie mniej, ale to trochę zrozumiałe na tym etapie rozgrywek.

Ślęza zaskoczyła w pierwszej połowie grą ostrożną, wręcz bojaźliwą. Zgadza się pan z taką oceną?

- Niestety tak. Plany gry zakładał, że się trochę cofniemy i zrobimy sobie miejsce na szybkie kontry, ale nic z tego planu nie wychodziło. Oddaliśmy piłkę Skrze, nie podjęliśmy walki i to była fatalna dla nas połowa. Skorygowaliśmy trochę w przerwie i ustawienie, zmieniliśmy dwóch ludzi, potem trzeciego bo nie mieliśmy czego bronić. Zresztą generalnie sytuacja jest taka, że musimy wygrywać i myśmy wyszli dzisiaj dwoma napastnikami, gdzie rzadko to robimy, ale to w pierwszej połowie nie funkcjonowało. W drugiej połowie zaczęliśmy walczyć, bo ze Skrą trzeba tak grać i wbrew pozorom mogliśmy ten mecz wygrać. Wyszło tak, że właściwie odpadamy z gry o najwyższą stawkę, Skra też chyba nie jest zadowolona z remisu, tak naprawdę cieszyć się mogą nasi rywale z grupy.

Kogo Pan widzi jako faworyta do awansu z tej piątki czołowych zespołów?

- Każdy z nich ma atuty, ale i słabsze strony. Jeśli chodzi o Skrę to jest to zespół doświadczony, zorganizowany, twardo walczący z jakimiś tam przebłyskami indywidualności. Wydaje mi się, że patrząc całościowo to Skra chyba najbardziej na ten awans zasługuje. Polkowice mają dużą jakość, nawet chyba największą, ale czasami za dużo niefrasobliwości w tej ich grze jest, takiej gry zbyt swobodnej. Tu zawsze jest pytanie czy ta jakość weźmie górę nad tym słabościami. Podobnym zespołem jest Stal Brzeg. Jak tak jednak tak patrzę to Polkowice, Stal i Gwarek jakoś zawsze pod koniec ligi tracą siły. W tych najbliższych meczach będzie więc ciekawie. My mamy ostatni mecz u siebie z Polkowicami, liczyliśmy, że to będzie mecz, który może o czymś decydować, ale wygląda na to, że może decydować tylko dla Polkowic. Na pewno jedna będziemy walczyć, nikomu nie odpuścimy.

 

Zobacz również: