Rewanże rozpoczynamy od porażki w Legnicy
I Zespół | 10 marca 2018

Na otwarcie rundy rewanżowej Skra nie zaprezentowała atutów z jesieni i przegrała 1:3 wyjazdowy mecz z Miedzią II Legnica.

Choć na stadionie Miedzi murawa jest podgrzewana i w związku z tym w bardzo dobrym stanie, mecz rozegrany został na boczny m boisku ze sztuczną nawierzchnią.

W składzie Miedzi znalazło się aż siedmiu zawodników z szerokiej kadry I-ligowej drużyny, w tym drugi bramkarz Paweł Kapsa oraz pomocnicy Mladen Bartulović i Rafał Augustyniak. W składzie skrzaków nie było niespodzianek. W bramce stanął Kamil Kosut, na środku obrony Piotr Mastalerz w duecie z Mateuszem Woldanem. Zabrakło Mariusza Holika, który dobrze prezentował się w sparingach. Trener Paweł Ściebura miał kilka dylematów. Ostatecznie, oprócz Mariusza Holika na ławce rezerwowych  usiedli Mikołaj Biegański, Adrian Błaszkiewicz, Eryk Krupa, Łukasz Kowalczyk, Damian Nowak i Sebastian Rogala.

Początek meczu upłynął na walce w środku boiska. Skrzacy próbowali grać agresywnie, atakowali gospodarzy już na ich połowie, ale p niewiele z tego wynikało. W 7. minucie szybką akcję zakończył strzałem Krzysztof Napora. W 14. mogło być 1:0. Daniel Rumin dostał piłkę tuż przed polem karnym, „położył” jednego z rywali i ładne uderzył, ale bramkarz Miedzi był na posterunku. Potem, w krótkim czasie pod bramką Miedzi groźnie było jeszcze dwukrotnie. Rywale za to trzykrotnie strzelali z dystansu i w 18. minucie dopięli swego. Z około 25 metrów pięknie uderzył Przemysław Mystkowski. Piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki. Choć się nie zanosiło, było 1:0 dla gospodarzy i Skra musiała odrabiać straty.

Niestety, po stracie bramki nasz zespół długo nie potrafił się odnaleźć. W grze skrzaków wiele było niedokładności, trudno było w związku z tym skonstruować składną, szybką akcję i zagrozić bramce rywali. Optymizmem powiało dopiero w samej końcówce pierwszej połowy. W 41. minucie udało się przejąć piłkę w środku boiska, dostał ją Krzysztof Napora, w swoim stylu uciekł rywalom na prawym skrzydle i mocno dośrodkował. Piłka trafiła do Piotra Noconia, za moment do Daniela Rumina i…było 1:1.

Niestety, w 45. minucie gospodarze po raz drugi wyszli na prowadzenie. W pozornie niegroźnej sytuacji, dośrodkowanie wykorzystał wyróżniający się wśród rywali Kornel Osyra, który pokonał Kamila Kosuta strzałem głową.

W drugiej połowie pod bramką Miedzi cokolwiek zaczęło się dziać dopiero po kilkunastu minutach gry. Najpierw z wolnego strzelał (zbyt lekko i niecelnie) Krzysztof Napora, potem nasz skrzydłowy przedarł się prawą stroną i wywalczył rzut rożny. Piłkę dośrodkowaną przez Adriana Musiała wybił bramkarz, ale trafiła ona do Dawida Niedbały, który uderzył bez namysłu, ale minimalnie niecelnie. W 71. minucie, po kolejnym okresie bezbarwnej gry gospodarze na szczęście dla naszych piłkarzy nie trafili do pustej bramki. W 73. Kamil Kosut z trudem obronił uderzenie Karola Gardzielewicza z 16 metrów,  a chwilę później Piotr Mastalerz niecelnie główkował po rzucie rożnym.

W 75. minucie z trójki rozgrzewających się graczy (Damian Nowak, Eryk Krupa, Łukasz Kowalczyk) na boisko wszedł ten ostatni. Potem trener Paweł Ściebura dokonali jeszcze trzech zmian, ale nie udało się zmienić tego co najważniejsze – wyniku. Na domiar złego, w 90. gospodarze przypieczętowali zasłużone zwycięstwo trzecim golem.

W meczu z rezerwami Miedzi Skrze zabrakło argumentów. Nasza drużyna zaliczyła słabszy występ i rundę rewanżową rozpoczęła od porażki.

Miedź II Legnica – Skra Częstochowa 3:1 (2:1)

Bramki:

1:0 Mystkowski (18.)

 1:1 Rumin (41.)

 1:2 Osyra (45.)

1:3 Konderak (90.)
 

Miedź II Legnica:

Kapsa – Konderak, Santos, Stasiak, Zatwarnicki (69. Pojasek) - Gardzielewicz, Augustyniak, Mystkowski (75. Lewandowski), Osyra, Bartulović (46. Surmaj), Krauz (Ż)

Skra Częstochowa:

Kosut – Olejnik (81. Błaszkiewicz), Mastalerz, Woldan, Obuchowski - Ogłaza, Musiał (75. Kowalczyk), Niedbała (87. Krupa), Napora, Nocoń (Ż), Rumin (81. Nowak)

.

żródło foto - : www.miedzlegnica.eu