Szósty mecz – szósta wygrana! Skra pokonała Zagłębie
I Zespół | 7 października 2017

To był dobry, emocjonujący mecz. Młodzi gracze Zagłębia II Lubin wysoko zawiesili poprzeczkę naszej drużynie, ale Skra zasłużenie wygrała 1:0.

Choć Zagłębie przyjechało do Częstochowy z bardzo młodymi piłkarzami, to już od pierwszych minut potwierdzali oni bardzo dobrą opinię jaką cieszy się piłkarska szkółka Zagłębia. Lubinianie byli dobrze wyszkoleni technicznie, świetnie zorganizowani  oraz agresywni i szybcy.

Nasz bramkarz - Łukasz Krzczuk został zmuszony do interwencji już w 2. min, ponownie musiał bronić groźny strzał po kwadransie gry. 

Skra pierwszą groźną akcję stworzyła dopiero w 26. min. Po dośrodkowaniu Krzysztofa Napory, Dawid Niedbała miał okazję, żeby głową pokonać bramkarza rywali, ale niestety, posłał piłkę nad poprzeczką.

Skrze grało się ciężko, bo musiała radzić sobie z pressingiem rywali praktycznie na całym boisku. Nasi piłkarze swoich szans szukali w szybkich atakach.

W 35.  min Piotr Nocoń dośrodkował na środek pola karnego i wydawało się, że wbiegający Damian Nowak nie będzie miał problemów z pokonaniem bramkarza, znów jednak piłka przeleciała obok bramki.

Nasza drużyna mogła strzelić bramkę także w 45. min. Krzysztof Napora bardzo dobrze uderzył z rzutu wolnego z 18 metrów, ale piłka trafiła w poprzeczkę!

Chwilę wcześniej boisko opuścił kontuzjowany Damian Nowak, który w kolejnym meczu będzie pauzował, bo otrzymał czwartą w rundzie żółta kartkę.  

Druga połowa znów zaczęła się od gry w wysokim tempie, a goście nie zamierzali spasować – w 52. min tylko spokojowi Mariusza Holika zawdzięczamy, że nie padła bramka. Napastnik Zagłębia przerzucił już piłką nad Krzczukiem i chciał wepchnąć ją do siatki, ale nasz stoper jakimś cudem zdołał wybić mu futbolówkę unikając faulu.

Od ok. 55 min Skra stopniowo zyskiwała przewagę. W 62. min piłka nawet wpadła do bramki Zagłębia, ale sędzia odgwizdał faul i nie uznał gola.

W 74. min znów wydawało się, że bramka paść musi, w zamieszaniu strzelał Daniel Rumin, strzelał Mateusz Woldan ale tym razem świetnie spisał się bramkarz gości.

Przewaga Skry rosła – kilka razy do szczęścia brakowało odrobiny dokładności przy ostatnim podaniu, wreszcie udało się w 86. minucie – do odbitej piłki przed polem karnym doszedł Piotr Mastalerz, uderzył mocno i bramkarz Zagłębia był tym razem bez szans.- Trochę szczęścia trzeba mieć, przebijana piłka trafiła akurat mnie pod nogę i strzeliłem tam gdzie chciałem - mówił po meczu strzelec. - 

Ostatnie kilka minut było nerwowe, tuż przed końcem sędzia podyktował z sobie tylko wiadomych powodów rzut wolny dla gości, ale strzał z 20 metrów udało się zablokować.

Ostatni gwizdek oznajmił, że nasz zespół przedłużył kapitalną serię i wygrał szósty mecz na własnym stadionie!

- Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, bo Zagłębie to młody zespół, ale to są wyselekcjonowani zawodnicy, którzy dużo już potrafią i chcą się pokazać z jak najlepszej strony - komentował po meczu Sławomir Ogłaza. - Na początku było nam trudno, ale na szczęście nie da się cały mecz grać pressingiem. W drugiej połowie to my przejęliśmy inicjatywę i wygraliśmy załużenie. 

Skra – Zagłębie 1:0 (0:0)

Bramka: Mastalerz (86.)

Skra:

Krzczuk – Mastalerz, Woldan, Holik, Obuchowski – Napora, Ogłaza Ż, Musiał (75. Kowalczyk), Nocoń Ż (90. Kowalski), Niedbała (73. Brzęczek), Nowak Ż (44. Rumin)

Zagłębie:

Hładun – Spychała (84. Więcek), Oko, Bieliński, Gołebiowski (67. Goyke), Soszyński, Andrzejczak, Żyra, Nehrebecki (41. Dudziak),  Pakulski (73. Czuban), Ślisz Ż

.

III liga gr.3 - terminarz i wyniki III liga gr.3 - tabele III liga gr.3 - statystyki zawodników Raport z meczu

..

.