Paweł Ściebura: Zależało nam na takim zwycięstwie
I Zespół | 8 sierpnia 2017

Udało nam się otworzyć sezon w bardzo dobrym stylu. Cieszymy się z tego zwycięstwa i trzech punktów – mówi po wysokim zwycięstwie nad Miedzią II Legnica Paweł Ściebura, drugi trener naszej III-ligowej drużyny.

Wyraźna przewaga praktycznie przez pełne 90 minut, wygrana 4:0, po meczu z Miedzią do drużyny trudno chyba mieć jakiekolwiek uwagi?

- Pierwszy mecz zawsze jest dużą niewiadomą. Nie mieliśmy nagrania wideo z meczu przeciwnika, nie mogliśmy przeanalizować jego gry, wiedzieliśmy tylko, że w tej drużynie nastąpiło sporo zmian. Biorąc to pod uwagę, tym bardziej trzeba docenić postawę zawodników. Zagrali bardzo dobry mecz. Zależało nam na takim zwycięstwie, bo chcieliśmy przełamać nie najlepszą passę na naszym stadionie. W poprzednim sezonie byliśmy jedną z najlepszych drużyn ligi na wyjazdach, a u siebie wyniki nie były takie, jakich byśmy oczekiwali. Teraz udało nam się otworzyć sezon w bardzo dobrym stylu. Cieszymy się z tego zwycięstwa i trzech punktów.

Zwycięstwo 4:0 nie wystarczyło do tego, aby zostać liderem. Więcej goli – sześć – strzeliła Stal Brzeg, z którą zagracie na wyjeździe w czwartej kolejce.

- My generalnie rzadko patrzymy na tabelę, nie stawiamy sobie planów na miesiąc czy rundę. Najważniejsza jest nasza aktualna dyspozycja, każdy kolejny mecz i trening. Tak do tego podchodzimy.

Zagraliście z dwójką nominalnych napastników – Danielem Ruminem i Damianem Nowakiem, do tego bardzo groźny Krzysztof Napora na prawym skrzydle. Rywale nie oparli się ofensywnej sile Skry…

- To czy gramy z jednym napastnikiem, czy z dwoma  z jednej strony nie ma większego znaczenia, bo ustawienie zespołu było takie, jak byśmy grali z jednym. Obecność na boisku dwóch „dziewiątek” pozwalała nam jednak stwarzać większe zagrożenie pod bramką rywala. Mieliśmy bardzo dużo sytuacji, strzeliliśmy cztery gole, a do tego jeszcze zachowaliśmy czyste konto. Pewne mankamenty w grze pewnie znajdziemy. Będziemy chcieli je wyeliminować, bo z każdym meczem chcemy być lepsi.

Proszę wytłumaczyć kibicom dlaczego w spotkaniu z Miedzią na boisku nie pojawił się pozyskany tuż przed rozpoczęciem ligi Robert Brzęczek?

- Po pierwsze dlatego, że nie wymagała tego sytuacja boiskowa, a po drugie trzeba pamiętać, że jest z nami bardzo krótko - wziął udział bodajże w trzech treningach. Pierwszeństwo mieli zawodnicy, którzy lepiej wiedzą o co chodzi w naszym systemie gry.

Otwarcie sezonu można powiedzieć imponujące, a kibice w związku z tym będą mieli prawo oczekiwać, że w drugiej kolejce pójdziecie za ciosem. Tymczasem pojedziecie do Bielska na mecz Rekordem, który pewnie wygrał w Gorzowie ze Stilonem…

- Rekord zawsze był niewygodnym rywalem, tym bardziej na swoim boisku. Spodziewamy się trudnego spotkania, do którego postaramy się przygotować możliwie najlepiej. Na pewno będziemy mieli na ten mecz plan, to mogę kibicom obiecać.