Daniel Rumin: Jesteśmy bardzo zadowoleni, ale nie popadamy w hurraoptymizm
I Zespół | 6 sierpnia 2017

Daniel Rumin strzelił gola i był jednym z wyróżniających się zawodników w wygranym przez nasz zespół 4:0 meczu z Miedzią II Legnica. – Fajne jest to, że wygraliśmy wysoko na swoim boisku, bo wcześniej bywało z tym różnie. Liczymy, że nasz stadion będzie twierdzą nie do zdobycia – mówi młody napastnik.

20-latek tuż przed rozpoczęciem rozgrywek podpisał ze Skrą dwuletni kontrakt. W ubiegłym sezonie więcej czasu spędzał na ławce rezerwowych, teraz może być jedną z kluczowych postaci w drużynie. W sobotnim spotkaniu był bardzo aktywny, zdobył gola, miał też kilka innych okazji, których nie zdołał wykorzystać.

Momentami byłeś niezadowolony, kręciłeś głową, ale generalnie za ten występ, tobie i całej drużynie należą się duże brawa.

 – No tak, okazji było dzisiaj bardzo dużo, ja wykorzystałem jedną, ale na szczęście wygraliśmy wysoko – 4:0. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Otwarcie sezonu było bardzo udane.

Jak to było z twoim transferem do Skry. Trzeba było długo czekać zanim zapadła ostateczna decyzji, ty się zastanawiałeś, czy Raków?

- Wiedziałem, że nie mam za bardzo szans na to żeby grać w pierwszej drużynie Rakowa, dlatego chciałem przejść do Skry. Byłem tutaj pół roku na wypożyczeniu, dobrze się czułem, chciałem zostać i zostałem.

Jesienią długo siedziałeś na ławce rezerwowych i dopiero w końcówce rundy przebiłeś się do podstawowego składu. Pewnie trochę się denerwowałeś, że nie grasz, ale warto było poczekać…

- Początek miałem trudny. Wiadomo, nowe otoczenie, nowi zawodnicy, ale pod koniec rundy dogadywałem się już z kolegami. Czułem się coraz lepiej i zaaklimatyzowałem na dobre.

Jak się czujesz u boku Damiana Nowaka?

- Dobrze, bardzo dobrze. Dogadujemy się poza boiskiem i jak chyba było widać, na boisku też. Myślę, że sporo dajemy drużynie.

Początek sezonu jest bardzo obiecujący, po takim meczu można powiedzieć: czego chcieć więcej.

- Tak, ale nie ma co popadać w hurraoptymizm. Trzeba się skupiać na każdym kolejnym meczu i robić wszystko żeby wygrywać. Fajne jest to, że wygraliśmy wysoko na swoim boisku, bo wcześniej bywało z tym różnie. Liczymy, że nasz stadion będzie twierdzą nie do zdobycia.

..