Król strzelców IV ligi dołączył do Skry
I Zespół | 15 czerwca 2017

Marcin Kowalski, który w zakończonym sezonie strzelił 30 bramek dla Polonii Poraj podpisał dwuletni kontrakt z naszym klubem. – Oferta Skry była najbardziej konkretna – mówi napastnik.

Wypadałoby właściwie napisać, że Marcin wraca do Skry, bo w naszym klubie grał od jesieni 2011 do jesieni 2015, potem pół roku spędził w Pilicy Koniecpol, wiosną 2014/15 znów grał w Skrze, a jesienią trafił do Polonii Poraj.

Marcin urodził się w 1990 roku, jest wychowankiem Olimpijczyka Częstochowa, potem grał w KS Częstochowa, a następnie przeszedł do Skry.

W sumie dla naszego klubu strzelił 11 bramek, ale wówczas nie występował w ataku.

- Napastnikiem zostałem dopiero w Poraju – mówi piłkarz. – Przestawił mnie na tą pozycję trener Artur Minkina. W Skrze grałem na boku pomocy, a nawet obrony. Początkowo sam byłem do pomysłu trenera Minkiny nastawiony sceptycznie. W pierwszej rundzie strzeliłem tylko cztery bramki, uczyłem się tej pozycji stopniowo, nabierałem pewności, kolejną rundę zakończyłem z 13 bramkami i uwierzyłem w siebie. Ten sezon zacząłem od 12 bramek jesienią, wiosną było ich 18. Dzisiaj mogę trenerowi podziękować, że mnie do tego przekonał.

Marcin podpisał ze Skrą dwuletni kontrakt, jak mówi lubi stabilizację: - Rzeczywiście, nie zaliczyłem tych klubów zbyt wiele, nie jestem zwolennikiem częstych zmian, raczej się przywiązuję do miejsca gdzie gram. Miałem swoje osobiste powody, żeby wrócić do Skry, poza tym jak mówilłem znam ten klub.

Spytany czy tylko dlatego wybrał Skrę, odpowiada:

- Miałem kilkanaście propozycji, ale ta ze Skry była najbardziej konkretna, poza tym mam swoje ambicje i chcę się spróbować w wyższej klasie. Grałem już co prawda w III lidze, ale to było przed reorganizacją, zobaczymy na ile teraz te moje umiejętności strzeleckie wystarczą.

Nowy napastnik nie będzie miał problemów z aklimatyzacją w klubie: - Znam prezesa Wierzbickiego, jest jeszcze kilku zawodników z którymi grałem – Mateusz Woldan, Konrad Gerega, Adrian Musiał. Nie będzie problemów z wejściem do szatni – mówi Marcin Kowalski.

Marcin zdaje sobie sprawę z tego, że czeka go rywalizacja o miejsce w drużynie Skry:

- Od tego trzeba zacząć, bo kadra Skry jest wyrównana. W ataku jest Damian Nowak, który odnalazł się w drużynie i zdobywa sporo bramek, ale jak mówiłem chcę się sprawdzić w III lidze i jestem gotowy na rywalizację. Sam jestem ciekaw jak wypadnę na tle zawodników z tej wyższej ligi i na jaką liczbę strzelonych bramek będzie wskazywał mój licznik po sezonie.

Marcin Kowalski - www.90minut.pl