Jedno trafienie przesądziłoby o zwycięstwie
I Zespół | 15 maja 2017

Chłopcy dali z siebie wszystko, ale czasami to nie wystarcza do osiągnięcia zwycięstwa i tak było dzisiaj – mówi drugi trener naszej drużyny Paweł Ściebura.

Po meczu ze Slęzą Wrocław najbardziej można się chyba cieszyć z tego, że Skra jest niepokonana już od siedmiu kolejek…

- Tak, to ma swoją  wartość, ale to jest jeden z niewielu plusów tego spotkania, drugim było nasze zaangażowanie. Chłopcy dali z siebie wszystko, ale czasami to nie wystarcza do osiągnięcia zwycięstwa i tak było dzisiaj. My wiedzieliśmy jak gra Ślęza, przeciwnik wiedział jak my gramy, dlatego wyszły z tego piłkarskie szachy bez wielu sytuacji. Dobrze zaryglowaliśmy swoją bramkę, oni swoją i stąd wynik 0:0. Ten mecz to kolejne potwierdzenie, że liga jest bardzo wyrównana i z każdym przeciwnikiem gra się bardzo trudno.

fotogaleria z meczu ze Ślęzą Wrocław - autor Arek Rek - ks-skra.pl - [ZOBACZ]

Mieliście grać w tym meczu cierpliwe, licząc na błąd przeciwnika, albo na to, że uda się skonstruować akcje, które przyniosą choćby jedenego gola. Czy tak?

- Generalnie w tej lidze jest tak, że kto strzela pierwszą bramkę, ten ustawia sobie mecz. Rzadko się zdarza, aby zespół, który pierwszy traci gola odrabiał starty. Podejrzewam, że tutaj to jedno trafienie przesądziłoby o zwycięstwie.

Liga nabiera rumieńców, przede wszystkim za sprawą rywalizacji o awans z udziałem GKS-u Jastrzębie i Ruchu Zdzieszowice…

- Tak, zdecydowanie więcej może się wydarzyć na górze tabeli niż na dole, gdzie część zespołów sporo traci do bezpiecznej strefy. Ale cały czas trzeba obserwować wydarzenia w II lidze, gdzie Rozwój Katowice i ROW Rybnik walczą o utrzymanie. To czy spadną czy nie, może wpłynąć na to ile zespołów pożegna się z naszą ligą. A na górze rzeczywiście zrobiło się ciekawie. I pewnie będzie do końca.

W najbliższą sobotę mecz z liderem. Jaki futbol Skra zaprezentuje w Jastrzębiu?

- Mówiąc kolokwialnie będziemy chcieli zagrać swoje, a jeśli chodzi o konkretny plan na ten mecz, to przyjedzie na to czas. Najpierw spokojnie przeanalizujemy mecz ze Ślęzą, potem grę Jastrzębia. Na mecz z liderem postaramy się przygotować możliwie najlepiej.

 

Zobacz rownież: "Wiedzielismy co bedzie grała Ślęza, a oni ..." - wywiad z Jakubem Dziółką - [ZOBACZ]