Sokół, KKS 1925, Śląsk II, Motor oraz Hutnik. Nowi w drugiej lidze

W czasie gdy kluby PKO Ekstraklasy, Fortuna 1. Ligi oraz 2. Ligi czekają na wznowienie sezonu, niższe ligi zakończyły już rozgrywki na etapie sprzed pandemii. Wyjątkowo wcześnie poznaliśmy zatem beniaminków, którzy zagrają w drugiej lidze w sezonie 2020/2021. Jako, że nie wyobrażamy sobie, aby Skry mogło w tych zmaganiach zabraknąć postanowiliśmy przedstawić krótko nowe drużyny. Zatem – witamy!

SOKÓŁ OSTRÓDA – zwycięzca 1. grupy III ligi

Wokół promocji drużyny z Mazur było sporo kontrowersji. Sokół ma w tabeli punkt więcej (37) od swojego imiennika z Aleksandrowa Łódzkiego oraz Legii II Warszawa, ale drużyny nie rozegrały równej liczby spotkań. Ostródzianie mają z jesieni zaległe spotkanie z… rezerwami Legii. Obu drużynom nie udało się w tym sezonie spotkać ani razu, w związku z czym warszawianie głośno apelowali o rozegranie przynajmniej tego zaległego spotkania. Warto w tym miejscu przypomnieć, że jesienią to Legia wnioskowała o przełożenie meczu z powodu powołań do reprezentacji dla dwóch zawodników. Tego, że potem wybuchnie pandemia koronawirusa i rozgrywki zostaną przerwane nie mógł jednak przewidzieć nawet wróżbita Maciej. Prowadzący rozgrywki Warmińsko-Mazurski ZPN podjął decyzję, że w obecnej kampanii żaden mecz już się nie odbędzie. Zatem w przyszłym sezonie mamy nadzieję na odwiedziny malowniczo położonej miejscowości nad Jeziorem Drwęckim. Będzie to jedna z dalszych wypraw, bo 34-tysięczną Ostródę dzieli od Częstochowy ponad 400 kilometrów.

Odwiedzając te tereny z pewnością warto zatrzymać się nad wodą. Wyjątkowym miejscem jest unikalny w skali światowej szlak wodny – Kanał Ostródzko-Elbląski. To jedna z najpiękniejszych dróg wodnych Europy, cały system liczy 147 km. Na trasie można zobaczyć dwie śluzy oraz pięć pochylni. Można zwiedzić również jeden z pierwszych Zamków Krzyżackich na terenach pruskich czy zasmakować… czeskiej kuchni w Gospodzie u Jezera nad samym Jeziorem Ostródzkim.

Stadion w Ostródzie jest stosunkowo nowy. Inauguracja obiektu miała miejsce we wrześniu 2011 roku. Może pomieścić 4998 kibiców (2054 miejsc zadaszonych) i nie powinien mieć żadnych problemów z licencją nawet na ekstraklasę. Wielkim atutem stadionu w Ostródzie jest również jego położenie – niecałe 100 metrów od Jeziora Ostródzkiego! To właśnie tutaj swoje ligowe mecze kilka sezonów temu rozgrywali piłkarze Stomilu Olsztyn nie mając zgody na występy na własnym, mocno archaicznym obiekcie. Koszt budowy obiektu pochłonął 39 mln zł.

KKS 1925 KALISZ – zwycięzca 2. grupy III ligi

Kaliszanom najmniej można zarzucić, że awansowali wykorzystując koronawirusa. Taki był cel klubu już przed sezonem, a 5 punktów przewagi nad drugą Radunią Stężyca po 18 seriach spotkań zdaje się to tylko potwierdzać. – Trochę zeszło z nas ciśnienie, ponieważ musieliśmy pozostawać w gotowości. Nie wiadomo było, jakie zostaną podjęte decyzje. Teraz już wiemy, że możemy przygotowywać się do rozgrywek drugiej ligi – powiedział dla klubowej telewizji Robert Tunkiewicz, pomocnik KKS-u. Ambicje ponad 100-tysięcznego miasta już dawno sięgały wyżej niż trzecia liga. Sportowo jak dotąd Kalisz najbardziej promowały siatkarki oraz piłkarze ręczni. Przedstawiciele tych dyscyplin występują w najwyższych klasach rozgrywkowych. Teraz nową kartę będą mieli szansę pisać piłkarze. Od naszego stadionu najstarsze polskie miasto dzieli niespełna 150 kilometrów.

W Kaliszu uwagę z pewnością zwraca odrestaurowany Stary Rynek. Mieści się tam kamienica z medalionami przedstawiającymi płaskorzeźby czterech wybitnych kaliszan: Adama Asnyka, Marii Konopnickiej, Stefana Szolc-Rogozińskiego i Marii Dąbrowskiej. Na stosunkowo niewielkiej przestrzeni można ie tylko zawiesić oczy na urzekających kamienicach, ale i napić się złocistego trunku czy zjeść obiad w licznych restauracjach. Od trony sportowej miasto może pochwalić się nowoczesną Areną Kalisz (ponad 3000 miejsc) czy aquaparkiem.

Stadion to z pewnością coś, czym KKS 1925 może się pochwalić. Otwarty niewiele ponad dwa lata temu (inauguracyjny mecz to KKS – Bałtyk Gdynia) może pomieścić 8166 fanów. Posiada sztuczne oświetlenie o mocy 1200 luxów. W październiku 2019 roku w Kaliszu odbył się towarzyski mecz dowodzonej przez Jacka Magierę reprezentacji U-20 z Holandią. Trwający wiele lat remont piłkarsko-lekkoatletycznego obiektu kosztował blisko 38 mln zł. Z pewnością będzie to obowiązkowa pozycja na mapie dla piłkarskich podróżników.

ŚLĄSK II WROCŁAW – zwycięzca 3. grupy III ligi

Nie Polonia Bytom, nie Ruch Chorzów czy nawet nie MKS Kluczbork, a właśnie rezerwowa drużyna Śląska Wrocław uzyskała promocję na szczebel centralny w 2020 roku. Będzie to druga, po Lechu Poznań drużyna ekstraklasy, która swoje rezerwy mieć będzie na szczeblu centralnym. Promocję można uznać za zasłużoną, bo nad drugą Polonią Bytom wrocławianie po 18 kolejach mieli cztery punkty przewagi. Niemniej w przedsezonowych prognozach zapewne to akcje drużyn wymienionych na wstępie stały wyżej. 650-tysięcznej stolicy Dolnego Śląska i jej atrakcji nie trzeba chyba specjalnie przedstawić, a już na pewno nie miejsce na to w naszym mikro przewodniku. Wrocław to niezwykle usportowione miasto. Sporym zainteresowaniem kibiców oprócz piłki nożnej cieszy się również żużel. Dojedziemy tam średnio w dwie i pół godziny po pokonaniu 190 kilometrów.

Druga drużyna swoje mecze rozgrywa na „starym” stadionie Śląska przy ulicy Oporowskiej. Głównym obiektem jest oczywiście olbrzymi, mieszczący ponad 45 tysięcy widzów Stadion Wrocław. Obiekt przy Oporowskiej nazywamy przez kibiców Śląska prawdziwym domem wygląda przy nim jak ubogi krewny, ale na warunki drugoligowe i tak będzie to jeden z wyróżniających się stadionów. Obiekt powstał jeszcze w latach 20-tych XX wieku. Obecnie może pomieścić 8346 kibiców, posiada oświetlenie o mocy 1400 luxów. Do 2011 roku to tutaj swoje mecze w ekstraklasie rozgrywali piłkarze Śląska.

MOTOR LUBLIN i HUTNIK KRAKÓW – awans z 4. grupy III ligi

Jeśli o awansie Sokoła Ostróda można powiedzieć, że nastąpił w kontrowersyjnych okolicznościach, to na promocję lublinian mogłoby zabraknąć wyszukanych terminów w słowniku. Cała piłkarska Polska od dłuższego czasu śledziła przepychankę pomiędzy Motorem a Hutnikiem Kraków. Przypomnijmy w największym skrócie: obie drużyny uzbierały taką samą liczbę punktów Po 19 kolejkach – 36. Jesienne spotkanie wygrali 1-0 krakowianie, ale lepszy bilans bramek z wszystkich dotychczasowych meczów miał Motor (36-16 do 34-27). Koniec końców w tym sezonie rozgrywki tej grupy Lubelski Związek Piłki Nożnej podjął decyzję o promocji lublinian, co spotkało się z natychmiastową reakcją władz Hutnika, które zapowiadały, że swojej sprawiedliwości będą dochodzić w sądzie. Ogromny niesmak i spory nie miałyby końca, w związku z czym w środę (20.050, konkretnie w trakcie kończenia tego tekst prezes PZPN Zbigniew Boniek podjął dość niespodziewaną decyzję o awansie… obu drużyn! Rozstrzygnięcie jest zupełnie niestandardowe, ale i żyjemy w czasach jakich nigdy wcześniej nie znaliśmy. Decyzja ta powoduje, że w przyszłym sezonie druga liga najprawdopodobniej liczyć będzie 19 drużyn. Decyzja o awansie dwóch drużyn z grupy 4. jest bezprecedensowa i nie wiadomo jak zareagują na nią drużyny z drugich miejsc w pozostałych grupach (przede wszystkim Legia II, o czym pisaliśmy wyżej). Kraków (780 tys. mieszkańców) oraz Lublin (340 tys.) są stolicami swoich województw i podobnie jak w przypadku Wrocławia to nie miejsce by przedstawiać tu ich atrakcje, których liczba jest niezliczona.

Patrząc tylko sportowo Kraków będzie absolutnym liderem w naszym kraju pod względem liczby drużyn na szczeblu centralnym. Hutnik będzie bowiem już czwartym krakowskim klubem w trzech czołowych ligach piłkarskich. Dołączył do Wisły, Cracovii (ekstraklasa) oraz Garbarni (II liga, w sezonie 2020/2021 zapowiadają się bardzo ciekawe derby). Piłkarze Motoru w Lublinie o względy fanów rywalizować będą musieli z żużlem, który jest bezapelacyjnie sportem numer jeden w mieście. Lublin to także potęga w piłce ręcznej kobiet.

Jeśli wiosną do pierwszej ligi uda się awansować Widzewowi Łódź, to właśnie Arena Lublin będzie bezapelacyjnie stadionem numer jeden w drugiej lidze. Nowoczesny, otwarty w październiku 2014 roku obiekt o pojemności 15400 widzów spełnia wszystkie wymogi UEFA (2055 luxów), był areną wielu meczów młodzieżowych reprezentacji Polski (m.in. podczas mundialu U-20 w 2019 roku) czy choćby niedawnego meczu kobiet Polska – Hiszpania. Kilka sezonów temu na tym stadionie swoje ekstraklasowe mecze rozgrywała tu również drużyna Górnika Łęczna, co jednak nie spodobało się zarówno jego kibicom, jak i fanom Motoru. Lublin w przeciwieństwie do wielu innych miast od kilku lat posiadał świetną infrastrukturę, brakowało mu tylko drużyny na poziomie centralnym. Po długich sześciu latach oczekiwania do dość nietypowych okolicznościach, ale w końcu udało się awansować. Budowa Areny Lublin pochłonęła 155 mln zł. Z „Lorety” trzeba pokonać na nią 320 kilometrów.

Stadion Hutnika na Suchych Stawach w Krakowie liczy już 70 lat. Ostatnią renowację przechodził 10 lat temu, ale temu obiektowi daleko jednak do stadionów Wisły czy Cracovii. Próżno szukać na nim choćby sztucznego oświetlenia. Oficjalna maksymalna liczba widzów jaką może pomieścić ten przybytek to 6 tysięcy miejsc. Odległość od Częstochowy to mniej więcej 160 kilometrów.

Mariusz Rajek, zdj. stadiony.net

Close Menu